Śląsk Wrocław nie zdołał awansować do fazy grupowej Ligi Europy. Szkoleniowiec wicemistrzów Polski, Orest Lenczyk nie robił jednak tragedii po odpadnięciu swoich podopiecznych z europejskich pucharów.
– Gratuluję Rapidowi awansu do fazy grupowej. Pierwszy mecz we Wrocławiu ustawił praktycznie całą rywalizację. Nie przystępowaliśmy do tego spotkania jako faworyci, chcieliśmy sprawić niespodziankę i wygrać. Rapid grał dzisiaj swobodniej, było to widać na murawie, ale to dzięki trzem bramkom strzelonym we Wrocławiu. Rumuni momentami dali nam „pograć”, lecz umiejętności wielu doświadczonych sprawiały, że Rapid stwarzał sobie groźne sytuacje – powiedział po meczu Lenczyk.
– Straciliśmy tylko jednego gola i to zasługa naszego bramkarza, który świetnie bronił. Nasi piłkarze grali w tych warunkach na tyle, na ile umieli i ambicją doprowadzili do remisu. Żegnamy się z pucharami, ale do Wrocławia wracamy z podniesioną głową. Nie ma tragedii – zakończył nestor polskich trenerów.
Grzegorz Garbacik, Piłka Nożna źr. slaskwroclaw.pl
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.