– Po dwóch meczach w turnieju Polish Masters jestem zadowolony. Wyniki tych dwóch spotkań jest jednak sprawą, która pozostaje pewnym niedosytem – przyznał trener Śląska Orest Lenczyk po porażce z Athletic Bilbao 0:1.
– Niedzielne starcie było meczem umiejętności. Faworytem był zespół z Bilbao, a my chcieliśmy zakończyć pojedynek z czystym kontem. Niestety to się nam nie udało. Nie strzeliliśmy także bramki, choć mieliśmy kilka okazji, ale zostały niewykorzystane. Jesteśmy na tym samym etapie jak Athletic Bilbao, dopiero przygotowujemy się do ligowego sezonu – zauważył Lenczyk.
– Benfica czy Athletic to drużyny z najwyższej półki europejskich pucharów. Zdajemy sobie sprawę, że w eliminacjach do Ligi Mistrzów z pewnością czeka nas wiele pracy żeby uzupełniać skład zawodnikami, którzy będą w stanie udźwignąć ciężar jakościowo takich rozgrywek – przyznał trener mistrza Polski.
– Odczuwam satysfakcję, że graliśmy z drużyną, która ma wyłącznie zawodników z Kraju Basków. Przypomina mi to polskie warunki 40 lat temu, kiedy siłę zespołu w głównej mierze stanowili wychowankowie. Czasy się zmieniają, kluby staja się międzynarodowe, dlatego tym bardziej takim zespołom jak Athletic Bilbao należy się szacunek – stwierdził opiekun wrocławskiej drużyny.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.