Massimiliano Allegri, trener Juventusu nie miał we wtorkowy wieczór powodów do zadowolenia. Prowadzony przez niego Juventus doznał podczas meczu z Barceloną wysokiej porażki, rozgrywając przy tym bardzo słabe zawody.
Massimiliano Allegri nie miał po meczu w Barcelonie powodów do zadowolenia (fot. Grzegorz Wajda)
„Stara Dama” była na Camp Nou jedynie tłem dla dobrze dysponowanej Barcelony, w której prym wiódł oczywiście niezawodny Leo Messi. – To spotkanie pokazało nam, że w Lidze Mistrzów płaci się bardzo drogo za brak koncentracji – komentował Allegri.
– Barcelona dobrze grała piłką i chociaż w pierwszej połowie potrafiliśmy upilnować Messiego czy Iniestę, to już w drugiej ta sztuka nam się nie udała – kontynuował szkoleniowiec Juventusu.
– Messi? Jeśli zostawisz mu miejsce, to jest po prostu nie do zatrzymania. To świetny zawodnik, a jego trafienie praktycznie zamknęło ten mecz. On potrafił zrobić różnicę na boisku. Ta sztuka się udała się Paulo Dybali – dodał.
Allegri odniósł się również do kwestii przełamania się Messiego w starciach z Gianluigim Buffonem. – To tylko statystki i liczby w tabelkach. Messi zdobył gola, ponieważ jest znakomitym piłkarzem, a my zostawiliśmy mu dużo miejsca – zakończył.
„Bardzo kocham Real i bardzo kocham Alvaro”. Szczere wyznanie Jose Mourinho przed starciem Benfiki z Realem Madryt
Jednym z najciekawszych starć ostatniej kolejki fazy ligowej Ligi Mistrzów będzie pojedynek Benfiki z Realem Madryt na Estadio da Luz. Największy smaczek tej konfrontacji stanowi niewątpliwie postać Jose Mourinho, byłego trenera Królewskich. Portugalczyk na przedmeczowej konferencji prasowej opowiedział o swoich odczuciach związanych ze spotkaniem z byłym klubem.