Przejdź do treści
Lepiej grać niż pisać. Ocenzurowany

Ligi w Europie Serie A

Lepiej grać niż pisać. Ocenzurowany

Pierwszy paradoks polega na tym, że choć piłkarzy nawet kijem nie zapędzi się do czytania książek, to tworzą je na potęgę. I stąd później biorą się problemy.


Mauro Icardi przyciąga problemy

Drugi paradoks uderza w rozbudowane do granic absurdu biura prasowe klubów. Kiedyś jeden z dziennikarzy przeprowadzający wywiad ze Stephanem El Shaarawym, jeszcze wtedy piłkarzem Milanu, zamieścił zdjęcie dokumentujące tamto wydarzenie. Bynajmniej nie było to spotkanie w cztery oczy, ale bardziej przypominało randkę, na którą narzeczona przybyła w towarzystwie kilku przyzwoitek. Jedna spisywała odpowiedzi, druga nagrywała, trzecia kontrolowała czy dziennikarz zadaje pytania, które uprzednio przysłał i zostały pozytywnie zweryfikowane. Jak najmniej miejsca na improwizację i spontan. Nic nie mogło wyjść spod kontroli. Polityczna poprawność nade wszystko. I tak to mniej więcej wygląda we wszystkich dużych włoskich i nie tylko włoskich klubach.

Cały czas do przodu

I jak w tym kontekście wyjaśnić paranoję, która pojawiła się wokół Mauro Icardiego i jego książki? Jeśli każdy byle wywiad ma tak krótkie krycie, to dlaczego nikt nie mógł przeczytać książki przed jej publikacją, poddać krytycznej ocenie oraz rozbroić ewentualne miny?

Ci, którzy łudzili się, że będzie to przełomowy sezon dla Interu, stracili wszelkie nadzieje 16 października. Bo nie może być lepiej ani nawet normalnie, kiedy kibice wypowiadają wojnę największej, ba – jedynej gwieździe drużyny. Na Icardiego można wybrzydzać, że tego nie potrafi, tamtego mu się nie chce i za bardzo się eksponuje, ale naga prawda jest taka, że bez niego ani rusz. Jedyny nie do zastąpienia. Bez jego goli Inter nie zrobi choćby kroczku do przodu, co pokazał mecz z Juventusem, w którym Argentyńczyk wziął na plecy cały zespół i przeskoczył turyński mur. Bohater tamtego zwycięstwa, najlepszy strzelec i najlepiej opłacany piłkarz w klubie (5,5 miliona euro rocznie) został zrzucony z cokołu.

16 października przy okazji meczu z Cagliari posypały się na niego symboliczne kamienie z Curva Nord, czyli sektora, z którym każdy w Interze liczyć się musi. Najgorsze wyzwiska, obraźliwe transparenty, gwizdy, nawoływania do zdjęcia kapitańskiej opaski wykopały dół, którego czas nie zasypie. Tak przynajmniej twierdzą śmiertelnie obrażeni kibice, których w przyszłości stać będzie co najwyżej na obojętność wobec zdrajcy.

A wszystko przez dwa, może trzy akapity w książce zatytułowanej „Cały czas do przodu”, która ukazała się we włoskich księgarniach parę dni wcześniej. Autor wrócił do wydarzeń z 1 lutego 2015, kiedy wściekli kibice Interu po meczu z Sassuolo wezwali pod płot drużynę i postawili do karnego raportu. Ton i treść przekazu najbardziej nie spodobały się Icardiemu i Freddy’emu Guarinowi, którzy wdali się w ostrą pyskówkę, o mało nie doszło do rękoczynów. Wszyscy widzieli co się stało i przeszli nad tym do porządku dziennego. Po serii słabych wyników w każdym klubie dzieje się podobnie. Tymczasem Icardi otworzył dawno zabliźnioną ranę.

Pisał, że wyzwał od najgorszych szefa ultrasów, że rzucił mu w twarz koszulką, którą wcześniej chciał podarować dziecku, że po powrocie do szatni koledzy gratulowali mu takiej odważnej postawy, a działaczowi, który bał się, że kibice będą czekali na niego, rzucił nonszalancko, że nikogo się nie boi, że on chłopak wychowany w najbardziej kryminogennej dzielnicy w Ameryce Południowej z każdym stanie do walki jeden na jednego, a jeśli będzie ich więcej, to naśle kolegów kryminalistów z Argentyny i na miejscu zrobią z nimi porządek. Dosłownie – ukatrupią ich. Później jeszcze pisał, że nie zgodził się nikogo przepraszać i że z czasem relacja pełna nienawiści przemieniła się we wzajemny szacunek, czyli tak jak powinno być.

Tak się tylko Icardiemu wydawało. Curva Nord zwarła szyki i ruszyła na wojnę. Chciała skalpu, a przynajmniej opaski Icardiego. Władze klubu znalazły się między młotem a kowadłem, ale musiały zareagować. Wezwały krnąbrnego piłkarza na dywanik, ukarały 100 tysiącami euro i zobligowały do usunięcia z książki kontrowersyjnych treści (co będzie możliwe tylko w przypadku dodruku). Przy tym wszystkim nie pozbawiły funkcji kapitana.

Racji nie miał tylko dyrektor sportowy Piero Ausilio, który na gorąco gorącą aferę skomentował słowami: – Cóż za idiotyzm wydawać biografię w wieku 23 lat. Akurat Icardi, jak mało który sześćdziesięciolatek, miał o czym opowiadać dziennikarzowi przelewającemu jego myśli na papier. Bo jest człowiekiem, który lubi wpakowywać się w problemy i innego rodzaju niekomfortowe sytuacje, ma więcej wrogów niż przyjaciół.

Matka, żona i kochanka

Po stronie adwersarzy stoją Leo Messi, Diego Maradona i Maxi Lopez, czyli trzej rodacy. Z tym pierwszym nie od razu było źle. Urodzili się w tym samym mieście. Z Rosario Icardi wyjechał w 2002 roku. Taką decyzję podjął jego ojciec, który lepszą przyszłość dla całej rodziny zobaczył na Wyspach Kanaryjskich. Tam jego syn wstąpił w zastępy Union Deportivo Vecindario i, jak podają kroniki, w różnych kategoriach wiekowych strzelił łącznie 384 gole. Nic dziwnego, że w końcu zainteresowali się nim skauci Barcelony. Kiedy Messi dowiedział się, że Duma Katalonii ma na oku innego Argentyńczyka z Rosario, wysłał Icardiemu zdjęcie z autografem. Od 2008 roku grali już w tych samych barwach, z tym że Icardi tylko w zespołach od U-17 do U-19. Pewnego dnia ośmielił się i przedstawił Messiemu. Tak się poznali, ponoć polubili, parę razy wspólnie ruszyli w miasto. Jednak nawet on nie mógł wprowadzić Icardiego do królestwa Pepa Guardioli. Po prostu nie było w nim miejsca dla środkowego napastnika, dla klasycznej dziewiątki. Dlatego jak z nieba spadła propozycja Sampdorii Genua, której skauci wypatrzyli go w Hiszpanii w czasie trwania juniorskich rozgrywek. Później Icardi zdobył nazwisko we Włoszech i przy okazji żonę Maxi Lopeza, co oczywiście oprócz bezpośrednio zainteresowanego mocno zbulwersowało również Messiego i Maradonę. Ponoć twarde weto gwiazdy Barcelony stoi za jego brakiem powołań do reprezentacji Argentyny.

Największym sojusznikiem rebelianta pozostaje niezmiennie Wanda Nara, żona, menedżer i osobisty rzecznik prasowy. Prywatnie matka pięciorga dzieci: trzech synów Maxi Lopeza, córki i syna Icardiego. A nie ma jeszcze 30 lat. Nad wiek rozwinięty wydaje się również Mauro. – On jest jak czterdziestolatek w ciele dwudziestolatka – opisywała go zrobiona na Marylin Monroe żona.

Swego czasu relacje w trójkącie rozpalały do czerwoności czołówki włoskich i argentyńskich brukowców. Poznali się w Genui. Starszy Argentyńczyk wziął pod swoje skrzydła rodaka i kolegę z Sampdorii, nie spodziewając się, że ten znajdzie sobie czulszego opiekuna. Wybuchł głośny romans. Wanda wzięła rozwód, zamieszkała z Icardim, w międzyczasie rozeszły się drogi obu piłkarzy i kiedy spotkali się po przeciwnych stronach barykady na boisku: jeden w Chievo, drugi w Interze, nie podali sobie rąk. Nie rozmawiają do dziś. Wanda i Mauro pobrali się latem 2014 roku. Wszędzie ich pełno, nie dają o sobie zapomnieć. Niezmiennie zakochani, kłujący w oczy luksusem, denerwujący zwykłych śmiertelników – jednocześnie tak bardzo ciekawych ich burzliwego życia, marzących, żeby choć przez jeden dzień być Icardim i móc pozwolić sobie na wszystko.

Tomasz Lipiński

Możliwość komentowania została wyłączona.

Najnowsze wydanie tygodnika PN

Nr 4/2026

Nr 4/2026

Ligi w Europie Serie A

Cudowny gol w Serie A! Jak on to zakręcił? [WIDEO]

Udinese wygrało 3:1 z Hellasem Verona na 22. kolejki tego sezonu Serie A. Pięknym trafieniem popisał się Alessandro Zanoli.

Cudowny gol w Serie A! Jak on to zakręcił? [WIDEO]
Czytaj więcej

Ligi w Europie Serie A

Mecz pięknych goli w Serie A! Ale przymierzył [WIDEO]

Genoa wygrała 3:2 z Bolonią po kilku pięknych trafieniach. Cudownego gola na 3:2 zdobył Junior Messias.

Mecz pięknych goli w Serie A! Ale przymierzył [WIDEO]
Czytaj więcej

Ligi w Europie Serie A

Kosmiczna bramka w Serie A! Gol sezonu? [WIDEO]

Genoa pokonała Bolonię 3:2, a pięknym golem popisał się Rusłan Malinowski. Klub Ukraińca odrobił straty z wyniku 0:2.

Kosmiczna bramka w Serie A! Gol sezonu? [WIDEO]
Czytaj więcej

Ligi w Europie Serie A

Krajobraz po hitach! Oto tabela Serie A

Remis Romy z Milanem najbardziej ucieszył Inter, który po tym wyniku odskoczył od dwóch pozostałych ekip z ligowego podium włoskiej elity.

AC Milan vs SSC Napoli - Serie A 2025/26 - 28/09/2025 L-R Rafael Leao of AC Milan and Luka Modric of AC Milan react at the end of the match during Serie A 2025/26 football match between AC Milan and SSC Napoli at San Siro Stadium *** AC Milan vs SSC Napoli Serie A 2025 26 28 09 2025 L R Rafael Leao of AC Milan and Luka Modric of AC Milan react at the end of the match during Serie A 2025 26 football match between AC Milan and SSC Napoli at San Siro Stadium Copyright: xBEAUTIFULxSPORTS/Carabellix
2025.09.28 Mediolan
pilka nozna , liga wloska
AC Milan - SSC Napoli
Foto IMAGO/PressFocus

!!! POLAND ONLY !!!
Czytaj więcej

Ligi w Europie Serie A

Hit na remis! Podział punktów w Rzymie [WIDEO]

AS Roma zremisowała z AC Milan 1:1. Podział punktów w stolicy Italii sprawił, że szanse na Scudetto dla Rossonerich nieznacznie zmalały.

RomaÕs Paulo Dybala AC Milan's Luka Modric during the Serie A EniLive soccer match between Roma and Milan at the Rome's Olympic stadium, Italy - Sunday January 25, 2026 - Sport  Soccer ( Photo by Alfredo Falcone/LaPresse ) (Photo by Alfredo Falcone/LaPresse/Sipa USA)
2026.01.25 Rzym
pilka nozna liga wloska
AS Roma - AC Milan
Foto LaPresse/SIPA USA/PressFocus

!!! POLAND ONLY !!!
Czytaj więcej