W ostatnim spotkaniu dziesiątej kolejki Ekstraklasy Pogoń Szczecin podejmie Śląsk Wrocław. – Gra naszego rywala w meczach, które analizowaliśmy, wyglądała naprawdę dobrze. Dlatego musimy się nastawić, że czekać nas będzie trudna przeprawa – powiedział Stanislav Levy, szkoleniowiec Śląska.
– W poniedziałek będziemy chcieli zrehabilitować się za ubiegłotygodniową porażkę z Zagłębiem Lubin. Zależy nam na zdobyciu punktów nie tylko dlatego, by w dalszym ciągu mieć kontakt z czołówką, ale również, by odwdzięczyć się kibicom za to, że w spotkaniu z Zagłębiem Lubin byli z nami do ostatniej minuty i cały czas nas wspierali mimo niekorzystnego wyniku – powiedział Levy.
– Wszystko wskazuje na to, że w Szczecinie będziemy mieć wszystkich zawodników do dyspozycji. W piątek treningi wznowili Piotr Ćwielong i Marian Kelemen, dając tym samym sygnał, że są już gotowi do gry przeciwko Pogoni. Jeszcze nie wiem, czy wystąpią w poniedziałek, ale bez wątpienia ich powrót do zdrowia daje nam większe pole manewru przy ustalaniu składu – dodał trener Śląska.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.