Najciekawszym wydarzeniem ostatniej jesiennej kolejki Ekstraklasy będzie starcie Śląska Wrocław z Legią Warszawa. – Jeśli chcemy walczyć o zwycięstwo w starciu z Legią, musimy zagrać jeszcze lepiej niż przed tygodniem w Poznaniu – przyznał Stanislav Levy, którego drużyna w minionej kolejce ograła Lecha Poznań.
– Zwycięstwo w Poznaniu było dla nas bardzo ważne. Wierzę, że wynik ostatniego meczu z Lechem przyciągnie jeszcze więcej kibiców na spotkanie z Legią. Będzie to bardzo trudny pojedynek, a my chcąc grać o zwycięstwo musimy zaprezentować się z jeszcze lepszej strony niż w Poznaniu. Legia nie prowadzi w tabeli przypadkiem – zaznaczył Levy.
– Nie wygraliśmy trzech ostatnich meczów u siebie, a ten z Legią dodatkowo będzie najtrudniejszy w tej rundzie. Nasz rywal na wszystkich pozycjach ma bardzo dobrych zawodników, a oprócz tego ma także indywidualności w postaci takich piłkarzy jak Jakub Kosecki, Miroslav Radović czy Danijel Ljuboja. Nie można zapominać o bloku defensywnym z Dusanem Kuciakiem na bramce i doświadczonym Michałem Żewłakowem w obronie. Musimy zwrócić uwagę właśnie na te silne strony naszych rywali – podkreślił trener Śląska.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.