Po blamażu w Zabrzu, piłkarze Śląska Wrocław pałają rządzą odegrania się i ponownego zasłużenia sobie na zaufanie kibiców. Okazją do tego będzie spotkanie z Polonią Warszawa.
Opiekun mistrzów Polski Stanislav Levy nie ukrywał, że nastroje w zespole są bojowe, a jego piłkarze zrobią wszystko, by ograć Czarne Koszule. – Nasz najbliższy przeciwnik to drużyna, która podobnie jak Górnik Zabrze jest w dobrej formie – powiedział.
– Jesteśmy skoncentrowani i maksymalnie przygotowywani, by naprawić ten nieudany występ i porażkę w Zabrzu. Bardzo chcemy się odegrać za zeszłotygodniową porażkę z Górnikiem – dodał Levy.
Szkoleniowiec Śląska Wrocław zabrał także głos w sprawie obsady bramki. W mediach pojawiły się ostatnio doniesienia o możliwym posadzeniu Mariana Kelemena na ławce rezerwowych, jednak Levy dość stanowczo wykluczył taką roszadę. – Dla mnie nie ma tematu zmiany w bramce. Marian Kelemen dobrze prezentował się w ostatnich tygodniach. Może troszeczkę słabiej wypadł w Zabrzu, ale cały czas jest numerem jeden – zakończył.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.