– Był to pierwszy sparing w okresie przygotowawczym i trzeba przyznać, że boisko było trudne do grania. Chcieliśmy zobaczyć jak największą liczbę zawodników w akcji, dlatego piłkarze dostali po 45 minut. Trenujemy jeszcze trzy tygodnie we Wrocławiu, a potem jedziemy na zgrupowanie na Cypr. Dla mnie sparing jest jednostką treningową, dlatego nie można sugerować się ilością gier kontrolnych w najbliższym czasie.
Trenują z nami także młodzi zawodnicy oraz dwóch powracających z wypożyczenia. Zobaczmy jak będą się oni prezentować w najbliższych dniach. Natomiast Krzysztof Ostrowski ma jeszcze czas na pokazanie swoich możliwości, dzisiaj był to jego pierwszy występ po przerwie. Powtarzałem już nie raz, że chcemy zawodnika do podstawowego składu, nie jako uzupełnienie kadry – dodaje opiekun mistrza Polski.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.