– Nie byliśmy rozstawieni, więc nie mogliśmy oczekiwać, że los skojarzy nas z łatwym przeciwnikiem – powiedział trener Śląska Stansilav Levy po losowaniu III rundy eliminacyjnej Ligi Europejskiej, w której przeciwnikiem wrocławian będzie Club Brugge.
– W pierwszej kolejności musimy jednak awansować do trzeciej rundy. Nie możemy myśleć, że po wygranej 4:0 nad Rudarem awans mamy już zapewniony i do Czarnogóry jedziemy wyłącznie na wycieczkę. W Podgoricy musimy dać z siebie wszystko i postawić kropkę nad i – przestrzegał Levy.
– Jeśli przejdziemy dalej, to powalczymy również w pojedynku z faworytem – bo Club Brugge bez wątpienia będzie faworytem tego starcia. To na pewno ciekawy rywal dla naszych kibiców, w jego kadrze są piłkarze o znanych nazwiskach, m.in. były zawodnik Chelsea i Barcelony Eidur Gudjohnsen. Na pewno będziemy chcieli bliżej przyjrzeć się rywalowi, ale na razie myślimy wyłącznie o niedzielnym meczu w Kielcach – zapewniał opiekun wrocławian.
Roma z ważnym zwycięstem! TOP 8 coraz bliżej [WIDEO]
Rzymianie w starciu 7. kolejki fazy ligowej Ligi Europy pokonali VfB Stuttgart 2:0. Dubletem na wagę trzech punktów i przyblizenia się do TOP 8 popisał się Niccolo Pisilli.
Remis Porto w Lidze Europy! Jakub Kiwior z asystą!
FC Porto zremisowało swój drugi mecz w tej edycji Ligi Europy. Viktoria Pilzno przez bardzo długi czas prowadziła, ale Portugalczycy wyrównali w ostatniej chwili.