Robert Lewandowski zajął
drugie miejsce wśród napastników Bundesligi w tradycyjnym rankingu
przygotowanym przez niemiecki magazyn „Kicker”. Polakowi przyznano „klasę
międzynarodową”.
Robert Lewandowski ponownie został wyróżniony przez niemieckich dziennikarzy
Lewandowski został
wyróżniony przez „Kickera” już po raz czwarty z rzędu. Poprzednio napastnik
reprezentacji Polski również otrzymał „klasę międzynarodową”, ale wówczas
zwyciężył w rankingu fachowego niemieckiego magazynu.
W najnowszym zestawieniu pierwsze miejsce zajął Alexander Meier. Zawodnik Eintrachtu
Frankfurt podobnie jak Lewy został określony mianem piłkarza klasy
międzynarodowej. 31-latek dobrze spisywał się w pierwszej połowie roku, ale
prawdziwą eksplozję formy zaprezentował w pierwszej części sezonu 2014/15. W
rundzie jesiennej strzelił 13 bramek w 16 meczach, co dało mu prowadzenie w
klasyfikacji najlepszych strzelców.
Postawę Roberta
Lewandowskiego niemieccy dziennikarze opisali w ten sposób: „Po raz czwarty z
rzędu znalazł się w rankingu. Po przeprowadzce do Bayernu Monachium Lewandowski nie rozczarował.
Zabrakło mu jednak wybitnych występów. W systemie Pepa Guardioli jest jednym z
wielu graczy, zaś w Dortmundzie wszystko dostosowane było do niego”.
Na kolejnych miejscach
uplasowali się: Klaas-Jan Huntelaar (Schalke Gelsenkirchen), Pierre-Emerick
Aubameyang (Borussia Dortmund), Haris Seferović (Eintracht Frankfurt), Shinji
Okazaki (FSV Mainz), Max Kruse (Borussia Moenchengladbach), Joselu (Hannover 96)
oraz Franco di Santo (Werder Brema).
Co ciekawe, zdaniem „Kickera”
żaden z napastników grających w lidze niemieckiej nie zasłużył na „klasę
światową”.
Bayern zdecydował ws. Harry’ego Kane’a. Rozmowy już trwają
Włodarze Bayernu Monachium są niezwykle zadowoleni ze współpracy z Harry’m Kane’em. Jego aktualny kontrakt wygasa za półtora roku, ale Bawarczycy już teraz chcą zapewnić sobie usługi Anglika na kolejne lata.
Sensacja w Monachium! Bayern przegrał z Augsburgiem [WIDEO]
Bawarczycy doznali pierwszej porażki w sezonie 25-26. Pierwszymi pogromcami ekipy Kompany'ego okazał się derbowy rywal – FC Augsburg, który w ostatnim kwadransie zdobył dwie bramki na wagę trzech punktów.