PRZEGLĄD PRASY. W sobotnim hicie niemieckiej Bundesligi Bayern Monachium pokonał przed własną publicznością Borussię Dortmund 2:1. Jednym z bohaterów mistrzów Niemiec był Robert Lewandowski, który zdobył wyrównującą bramkę. Polski snajper po golu wzniósł ręce w kierunku nieba, co było gestem bardzo wymownym – Polak zadedykował gola zmarłemu tacie.
– Już wcześniej sobie to założyłem. Było przecież Wszystkich Świętych, a 1 listopada to wyjątkowy dzień. Jeszcze przed meczem myślałem sobie, że fajnie byłoby zdobyć gola dla taty. Tym bardziej się cieszę, bo wygraliśmy, a ja mogłem zadedykować Mu gola. W tak ważnym meczu – wytłumaczył po meczu Lewandowski.
Piłkarz odpowiedział także na pytanie, czy nie denerwuje go samolubna gra Arjena Robbena. W meczu z BVB Holender kilkukrotnie mógł obsłużyć Lewego, jednak decydował się na samodzielne zakończenie akcji.
– Nieee! – odpowiedział ze śmiechem Lewy. – Nie denerwuje mnie. Wiadomo, że czasami Arjen lubi do końca poprowadzić akcję. Ale myślę, że z czasem wypracujemy sobie automatyzmy i tych podań do mnie będzie więcej. Oczywiście, mógłby częściej zagrywać piłkę, ale też nie ma co przesadzać. Arjen jest takim zawodnikiem, który bardzo się przydaje w momencie, kiedy nam nie idzie. Dzięki takim sytuacjom, dzięki jego rajdom, możemy pójść za ciosem i walczyć o poprawę wyniku. To jego duża zaleta – powiedział polski piłkarz.
Bayern zdecydował ws. Harry’ego Kane’a. Rozmowy już trwają
Włodarze Bayernu Monachium są niezwykle zadowoleni ze współpracy z Harry’m Kane’em. Jego aktualny kontrakt wygasa za półtora roku, ale Bawarczycy już teraz chcą zapewnić sobie usługi Anglika na kolejne lata.
Sensacja w Monachium! Bayern przegrał z Augsburgiem [WIDEO]
Bawarczycy doznali pierwszej porażki w sezonie 25-26. Pierwszymi pogromcami ekipy Kompany'ego okazał się derbowy rywal – FC Augsburg, który w ostatnim kwadransie zdobył dwie bramki na wagę trzech punktów.