Przy okazji kolejnej konferencji prasowej, Jupp Heynckes – trener Bayernu Monachium został ponownie zapytany o ewentualny transfer Roberta Lewandowskiego do Realu Madryt. Szkoleniowiec dał jasno do zrozumienia, że szanse na taki ruch są bardzo małe.
Lewandowski bez szans na transfer do Realu Madryt? (fot. Łukasz Skwiot)
Kapitan reprezentacji Polski od kilku lat jest łączony z przeprowadzką na Estadio Santiago Bernabeu, jednak zdaniem mediów z Hiszpanii, dopiero za kilka miesięcy nadarzy się realna szansa na wykupienie go z Bayernu. Transfer Lewandowskiego miałby być częścią wielkiej przebudowy „Królewskich”, a sam piłkarz ma być podobno zdeterminowany do tego, by spełnić swoje marzenie o grze w Realu.
Co na to w Monachium? Bardzo sceptycznie do sprawy podszedł wspomniany Heynckes, którego zdaniem nie ma obecnie zbyt dużych szans na odejście „Lewego”. – Przypomnijcie sobie, co w ubiegłym tygodniu powiedział Karl-Heinz Rummenigge na ten temat. To, że w kolejnym sezonie Lewandowski nadal będzie grał w Bayernie – powiedział podczas konferencji prasowej przed spotkaniem z Sevillą w Lidze Mistrzów.
– Dobrze znam Rummenigge, podobnie jak Uliego Hoenessa i dlatego nie daję Realowi Madryt żadnych szans na wykupienie Roberta Lewandowskiego z Monachium – dodał opiekun Bawarczyków.
Snajper Bayernu od początku sezonu znajduje się w wybornej formie. Na wszystkich frontach udało mu się wystąpić w 38 meczach, w których strzelił 35 goli i zapisał na swoim koncie cztery asysty.
Umowa „Lewego” z Bawarczykami obowiązuje do 2021 roku, a na jej mocy jest on najlepiej zarabiającym piłkarzem nie tylko na Allianz Arenie, ale również w całej Bundeslidze.
Bayern zdecydował ws. Harry’ego Kane’a. Rozmowy już trwają
Włodarze Bayernu Monachium są niezwykle zadowoleni ze współpracy z Harry’m Kane’em. Jego aktualny kontrakt wygasa za półtora roku, ale Bawarczycy już teraz chcą zapewnić sobie usługi Anglika na kolejne lata.
Sensacja w Monachium! Bayern przegrał z Augsburgiem [WIDEO]
Bawarczycy doznali pierwszej porażki w sezonie 25-26. Pierwszymi pogromcami ekipy Kompany'ego okazał się derbowy rywal – FC Augsburg, który w ostatnim kwadransie zdobył dwie bramki na wagę trzech punktów.