Tradycyjnie już, im bliżej otwarcia kolejnego okna transferowego, tym więcej spekulacji na temat przyszłości snajpera Bayernu Monachium, Roberta Lewandowskiego. Tym razem głos w sprawie zabrali fachowcy dziennika „Marca”, którzy donoszą, że polski napastnik cały czas marzy o przenosinach do Realu Madryt.
Robert Lewandowski nadal marzy o grze w Madrycie? (fot. Reuters)
Przypomnijmy, że „Lewy” jest łączony z grą w ekipie „Królewskich” od kilku lat. „Marca” podaje, że Real już kilka razy próbował robić podchody pod napastnika Bayernu, jednak żadna z tych prób nie zakończyła się powodzeniem. Najbliższe lato może jednak przynieść w tej kwestii poważny przełom.
29-letni Lewandowski zapisał w Monachium piękną kartę i miał sobie zdać sprawę z tegp, że z każdym rokiem jego szanse na transfer do Madrytu spadają. Po zakończeniu sezonu Florentino Perez zamierza dokonać poważnych zmian w kadrze „Los Blancos”, a jednym z piłkarzy, którzy znajdują się na jego liście życzeń jest właśnie Polak.
Co ciekawe, „Lewy” ma być zdeterminowany do przeprowadzki, ponieważ wie, że to właśnie w Realu ma większe szanse na triumf w Lidze Mistrzów, a także wyższą lokatę w plebiscycie na najlepszego piłkarza świata.
Umowa Roberta Lewandowskiego z Bayernem obowiązuje do końca czerwca 2021 roku, a na jej mocy jest on najlepiej opłacanym piłkarzem w całej Bundeslidze. Rynkową wartość kapitana reprezentacji Polski szacuje się aktualnie na około 80 milionów euro (za transfermarkt.de).
W obecnym sezonie Lewandowski wystąpił na wszystkich frontach w 23 meczach dla Bayernu. W tym czasie udało mu się strzelić dwadzieścia goli i zapisać na swoim koncie jedną asystę.
Bayern zdecydował ws. Harry’ego Kane’a. Rozmowy już trwają
Włodarze Bayernu Monachium są niezwykle zadowoleni ze współpracy z Harry’m Kane’em. Jego aktualny kontrakt wygasa za półtora roku, ale Bawarczycy już teraz chcą zapewnić sobie usługi Anglika na kolejne lata.
Sensacja w Monachium! Bayern przegrał z Augsburgiem [WIDEO]
Bawarczycy doznali pierwszej porażki w sezonie 25-26. Pierwszymi pogromcami ekipy Kompany'ego okazał się derbowy rywal – FC Augsburg, który w ostatnim kwadransie zdobył dwie bramki na wagę trzech punktów.