Lewandowski: To będzie potyczka na gorącym terenie
Kto wie, czy piątkowe spotkanie z Gruzją nie będzie najtrudniejszym z dotychczas rozegranych w eliminacjach mistrzostw Europy. Doskonale zdaje sobie z tego sprawę kapitan reprezentacji, Robert Lewandowski.
– Znów czeka nas potyczka na gorącym terenie, na którym ciężko było nawet tak silnym zespołom, jak Hiszpania i Francja – powiedział Lewandowski na konferencji prasowej.
Napastnik Bayernu Monachium nawiązał do spotkań z poprzednich kampanii eliminacyjnych i wyjazdów do Podgoricy czy też Kiszyniowa, gdzie Polska traciła ważne punkty.
– Gruzini lubią grać defensywnie, czekać na jedną sytuację, na jedną kontrę aż do 90. minuty. Ze Szkocją strzeliliśmy bramkę, ale nie poszliśmy za ciosem. Jeśli uda się szybko zdobyć gola w Tbilisi, musimy starać się o kolejnego – dodał.
gar, PilkaNożna.pl źr. PZPN / pap foto: Łukasz Skwiot
Jakub Błasczykowski po Gali Tygodnika „Piłka Nożna”. „Myślałem, że wygra Oskar Pietuszewski”
Jednym ze znakomitych gości Gali 2026 był Jakub Błaszczykowski, który do hotelu Hilton przybył wraz z małżonką Agatą. Piłkarz Roku 2010 i 2012 chętnie skomentował tegoroczne nagrody.
Co z Pietuszewskim w reprezentacji? Jan Urban zabiera głos!
Oskar Pietuszewski jest ostatnio na ustach wielu kibiców, chcących zobaczyć go w pierwszej reprezentacji. O młodym talencie FC Porto wypowiedział się selekcjoner Jan Urban.
Gala Tygodnika „Piłka Nożna”. Piłkarz Roku 2025 – Robert Lewandowski
Czy Robert Lewandowski jest najlepszym piłkarzem w historii Polski, pozostaje kwestią otwartą. W futbolu nie ma obiektywnej miary pozwalającej szacować klasę poszczególnych sportowców, każdy ma prawo do subiektywnego spojrzenia i własnego wyboru. Być może ktoś, kiedyś, przez krótki czas grał lepiej niż Lewy. Natomiast nie ma żadnych wątpliwości co do trzech kwestii:
Gala Tygodnika „Piłka Nożna”. Piłkarka Roku 2025 – Ewa Pajor
Po raz szósty w karierze i czwarty z rzędu Ewa Pajor została wybrana Piłkarką Roku w plebiscycie tygodnika „Piłka Nożna”. Po takich 12 miesiącach w jej wykonaniu po prostu nie mogło być inaczej.