Czy Robert Lewandowski potwierdzi we wtorkowy wieczór swoją wysoką formę? Jego Bayern Monachium zmierzy się w Lidze Mistrzów z Tottenhamem Hotspur, a polski napastnik stanie przed szansą na to, by awansować na piąte miejsce w klasyfikacji wszech czasów najskuteczniejszych piłkarzy w historii rozgrywek.
Lewandowski może wyrównać osiągnięcie van Nistelrooya (fot. Łukasz Skwiot)
„Lewy” ma obecnie w swoim dorobku 54 trafienia, jeśli chodzi o Champions League. Daje mu to aktualnie szóstą lokatę w klasyfikacji przed takimi legendami rozgrywek jak Thierry Henry (50 bramek), Zlatan Ibrahimović (48 trafień), Andrij Szewczenko (48 goli) czy Filippo Inzaghi (46 goli).
Bezpośrednio przed Lewandowskim znajduje się z kolei Ruud van Nistelrooy, który może pochwalić się zdobyciem 56 bramek. Nieco dalej plasuje się z kolei Karim Benzema mający na koncie 60 trafień.
O ile dogonienie Francuza, który wciąż jest przecież czynnym zawodnikiem, nie jest jeszcze możliwe, to już – szczególnie biorąc poprawkę na znakomitą dyspozycję napastnika Bayernu Monachium – wyrównanie osiągnięcia van Nistelrooya wydaje się być kwestią czasu.
Spotkanie Tottenhamu z Bayernem zaplanowano na wtorkowy wieczór. Początek zawodów o godzinie 21.
Najlepsi strzelcy w historii Champions League:
126 – Cristiano Ronaldo (Manchester United, Real Madryt, Juventus FC)
112 – Leo Messi (FC Barcelona)
71 – Raul Gonzalez (Real Madryt, FC Schalke 04)
60 – Karim Benzema (Olympique Lyon, Real Madryt)
56 – Ruud van Nistelrooy (PSV Eindhoven, Manchester United, Real Madryt)
54 – Robert Lewandowski (Borussia Dortmund, Bayern Monachium)
48 – Zlatan Ibrahimović (Ajax Amsterdam, Juventus FC, Inter Mediolan, FC Barcelona, AC Milan, Paris Saint-Germain, Manchester United), Andrij Szewczenko (Dynamo Kijów, AC Milan, Chelsea FC)
„Bardzo kocham Real i bardzo kocham Alvaro”. Szczere wyznanie Jose Mourinho przed starciem Benfiki z Realem Madryt
Jednym z najciekawszych starć ostatniej kolejki fazy ligowej Ligi Mistrzów będzie pojedynek Benfiki z Realem Madryt na Estadio da Luz. Największy smaczek tej konfrontacji stanowi niewątpliwie postać Jose Mourinho, byłego trenera Królewskich. Portugalczyk na przedmeczowej konferencji prasowej opowiedział o swoich odczuciach związanych ze spotkaniem z byłym klubem.