Robert Lewandowski był jednym z bohaterów środowego starcia Bayernu Monachium z Juventusem. To właśnie jego trafienie dało ekipie z Bawarii nadzieję na awans i było sygnałem do odrabiania strat. Ostatecznie Bayern wyszedł ze stanu 0:2 na 4:2 i zameldował się w 1/4 finału Ligi Mistrzów.
To Robert Lewandowski dał kolegom sygnał do ataku (foto: Ł.Skwiot)
Kapitan reprezentacji Polski pojawił się po końcowym gwizdku przed kamerą Canal Plus i przyznał, że tak trudnego spotkania już dawno nie rozgrywał. – Myślę, że to był jeden z najtrudniejszych meczów jakie przyszło mi rozegrać w karierze. Wiem, że wielu straciło w nas wiarę, kiedy przegrywaliśmy już różnicą dwóch goli, ale musieliśmy być cierpliwi w swojej grze – powiedział.
Lewandowski trafił do siatki w 73. minucie, co zapoczątkowało huraganowe ataki Bayernu, który w samej końcówce doprowadził do remisu, a w dogrywce przechylił szalę na swoją korzyść, dokładając dwa kolejne gole.
– Prawda jest taka, że wróciliśmy z zaświatów – kontynuował. – I szczerze, nie spodziewaliśmy się, że Juventus nas tak zaatakuje od samego początku. Rozpoczęliśmy bardzo nerwowo, w naszej grze było widać chaos. Walczyliśmy jednak do końca, pokazaliśmy klasę i to Bayern zagra w ćwierćfinałach – zakończył Lewandowski.
„Bardzo kocham Real i bardzo kocham Alvaro”. Szczere wyznanie Jose Mourinho przed starciem Benfiki z Realem Madryt
Jednym z najciekawszych starć ostatniej kolejki fazy ligowej Ligi Mistrzów będzie pojedynek Benfiki z Realem Madryt na Estadio da Luz. Największy smaczek tej konfrontacji stanowi niewątpliwie postać Jose Mourinho, byłego trenera Królewskich. Portugalczyk na przedmeczowej konferencji prasowej opowiedział o swoich odczuciach związanych ze spotkaniem z byłym klubem.