Robert Lewandowski znalazł się w gronie trzydziestu zawodników, którzy zostali nominowani do Złotej Piłki „France Football”. Polski napastnik nie spodziewa się jednak, by mógł zająć w plebiscycie wysokie miejsce, a podczas rozmowy z „ESPN” zdradził dlaczego w ubiegłym sezonie tak krytycznie wypowiedział się na temat wyboru fachowców francuskiego tygodnika.
Złota Piłka nie jest głównym celem Roberta Lewandowskiego (fot. Reuters)
Przypomnijmy, że w trakcie poprzedniej edycji konkursu, Lewandowski zajął dopiero szesnaste miejsce i jak przyznał podczas wspomnianego wywiadu, był tym mocno zaskoczony. – Byłem lekko zszokowany. Gram w końcu w Bayernie Monachium, awansowałem z drużyną do półfinału Ligi Mistrzów i w trakcie całego sezonu strzeliłem sporo bramek. Ta moja szesnasta lokata była dość zabawna. Tak, „zabawna” to chyba najlepsze słowo w tej sytuacji – powiedział.
– Wiadomo, że liczą się tylko trzy pierwsze miejsca, jednak nie bardzo wiem na jakiej zasadzie ktoś jest klasyfikowany na 5., 25. czy 50. miejscu – dodał Lewandowski.
Nie ma żadnych wątpliwości, że kapitan reprezentacji Polski to jeden z najlepszych piłkarzy na świecie, ale czy masz szansę na wywalczenie Złotej Piłki? Konkurencja jest spora, a wśród faworytów do nagrody najczęściej wymienia się Cristiano Ronaldo, Neymara i Leo Messiego.
– Nie powiedziałbym, że Złota Piłka jest dla mnie szczególnie ważna. Najważniejsze są dobre wyniki Bayernu Monachium, zwłaszcza w Lidze Mistrzów. Myślę, że jeśli dojdziemy do finału tych rozgrywek i zwyciężymy w Bundeslidze, to wtedy będziemy mogli wrócić do tej rozmowy. Złota Piłka nie jest jednak moim głównym celem w karierze – zakończył Lewandowski.
29-letni napastnik od początku sezonu znajduje się w wyśmienitej formie. Na wszystkich frontach wystąpił on w jedenastu meczach, w których strzelił dwanaście goli. Kilka dni temu „Lewy” wywalczył również koronę króla strzelców eliminacji do mistrzostw świata w strefie europejskiej, wyprzedzając w tym wyścigu właśnie Cristiano Ronaldo.
Bayern zdecydował ws. Harry’ego Kane’a. Rozmowy już trwają
Włodarze Bayernu Monachium są niezwykle zadowoleni ze współpracy z Harry’m Kane’em. Jego aktualny kontrakt wygasa za półtora roku, ale Bawarczycy już teraz chcą zapewnić sobie usługi Anglika na kolejne lata.
Sensacja w Monachium! Bayern przegrał z Augsburgiem [WIDEO]
Bawarczycy doznali pierwszej porażki w sezonie 25-26. Pierwszymi pogromcami ekipy Kompany'ego okazał się derbowy rywal – FC Augsburg, który w ostatnim kwadransie zdobył dwie bramki na wagę trzech punktów.