Robert Lewandowski nie zwalnia. Piłkarz Bayernu Monachium podczas środowego meczu z Ajaksem Amsterdam strzelił dwa gole i tym samym zakończył fazę grupową Ligi Mistrzów na pierwszym miejscu w klasyfikacji najlepszych strzelców rozgrywek.
Robert Lewandowski nie zwalnia tempa (fot. Reuters)
Przed spotkaniem w Amsterdamie „Lewy” miał sześć trafień na swoim koncie i dzielił pozycję króla strzelców wraz z gwiazdorem Barcelony – Leo Messim. Ten nie zagrał w meczu z Tottenhamem Hotspur i w ostatniej kolejce nie powiększył swojego dorobku strzeleckiego.
Wolnego nie dostał z kolei kapitan reprezentacji Polski, który przeciwko Ajaksowi rozegrał pełne 90 minut i zdobył dwie bramki. Lewandowski nie tylko otworzył wynik spotkania, ale również w końcówce doprowadził do wyrównania, pewnie wykorzystując karnego.
Tak okazały dorobek oznacza, że snajper Bayernu nie tylko stał się faworytem do zostania królem strzelców Ligi Mistrzów, ale przy okazji ma szansę na pobicie swojego najlepszego wyniku w tych rozgrywkach. W sezonie 2012-13 udało mu się zdobyć w Champions League aż dziesięć goli.
Wiosną naszego napastnika czekają jeszcze minimum dwa mecze w tych najbardziej elitarnych klubowych rozgrywkach na świecie.
Najlepsi strzelcy Ligi Mistrzów w sezonie 2018-19:
„Bardzo kocham Real i bardzo kocham Alvaro”. Szczere wyznanie Jose Mourinho przed starciem Benfiki z Realem Madryt
Jednym z najciekawszych starć ostatniej kolejki fazy ligowej Ligi Mistrzów będzie pojedynek Benfiki z Realem Madryt na Estadio da Luz. Największy smaczek tej konfrontacji stanowi niewątpliwie postać Jose Mourinho, byłego trenera Królewskich. Portugalczyk na przedmeczowej konferencji prasowej opowiedział o swoich odczuciach związanych ze spotkaniem z byłym klubem.