Jagiellonia umacnia się na fotelu lidera. Drużyna Adriana Siemieńca wygrała dziś z Radomiakiem Radom.
Wynik spotkania już w 5. minucie mógł otworzyć Jesus Imaz, ale gol Hiszpana nie został uznany z powodu spalonego. Co się odwlecze, to nie uciecze. Już 10 minut później podanie Tarasa Romanczuka wykorzystał Mateusz Skrzypczak. Po jakimś czasie do siatki trafił Nene, ale w tym przypadku sędzia również nie uznał gola.
Po zmianie stron białostoczanie nie spuścili z tonu. W 74. minucie prowadzenie podwyższył Kaan Caliskaner, któremu asystował Nene. Paść mogła jeszcze jedna bramka, ale ponownie trafienie Imaza zostało anulowane.
Jagiellonia plasuje się na pierwszym miejscu z przewagą trzech „oczek” nad drugim Śląskiem. Radomiak zaś zajmuje 11. pozycję.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.