Piłkarz Cracovii Kraków, Saidi Ntibazonkiza nie może uskarżać się na brak zainteresowania. Jego klub zajmuje miejsce w ogonie Ekstraklasy, jednak Burundyjczyk dzięki swojej dobrej grze już niedługo może zmienić otoczenie.
Jak donosi „Przegląd Sportowy” sytuację Ntibazonkizy bardzo uważnie monitorują czołowe kluby Ekstraklasy, na czele z Legią Warszawa, Śląskiem Wrocław i Lechem Poznań. Najbardziej zdeterminowany do pozyskania lidera „Pasów” wydaje się „Kolejorz”, jednak przy Bułgarskiej myślą o nim dopiero w kontekście letnich wzmocnień. Dlaczego? Ponieważ właśnie wtedy z Lechem ma pożegnać się Semir Stilić, a poza tym skarbiec poznańskiego klubu od dawna świeci pustkami.
Co na to sam zainteresowany? W imieniu Ntibazonkizy głos zabrał jego agent. – Saidi nie ukrywa tego, że chciałby przenieść się w Polsce do klubu, który walczy o znacznie wyższe cele niż Cracovia. W czerwcu, kiedy już krakowianie utrzymają się w ekstraklasie, priorytetem dla nas będzie zmiana barw – powiedział.
Obecny kontrakt Burundyjczyka z Cracovią obowiązuje do czerwca 2014 roku, a jego aktualna cena to milion euro. Można się jednak spodziewać, że w przypadku ewentualnego spadku „Pasów” z Ekstraklasy, sprzedaż Ntibazonkizy będzie dla Janusza Filipiaka, właściciela klubu, koniecznością.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.