W drugim z niedzielnych meczów Ekstraklasy liderujący Raków Częstochowa podejmie Wisłę Kraków.
Czy Raków znów będzie miał powody do radości?
Raków jest liderem i od dłuższego czasu gra bardzo dobrze. Po porażce w pierwszej kolejce z Legią podopieczni Marka Papszuna kontynuują świetną passę. W minionym tygodniu formę udało się potwierdzić także w Pucharze Polski, wygrywając bez problemów z pierwszoligowym Bruk-Bet Termalica Nieciecza. Raków jest faworytem starcia z Wisłą, a oczy kibiców z pewnością będą znów skierowane na Hiszpana Iviego Lopeza, który ostatnio zachwyca swoją formą.
Wisła natomiast w tym sezonie spisuje się bardzo przeciętnie. Po dwóch zwycięstwach nad beniaminkami – Wartą Poznań i Podbeskidziem Bielsk-Biała, ostatnio krakowianie przegrali ze Śląskiem Wrocław 1:3. Drużyna Artura Skowronka z pewnością potrzebuje w tym sezonie jakiegoś meczu, który mógłby całkiem odwrócić passę i taką okazję jest wyjazdowe spotkanie z liderem Ekstraklasy Rakowem. Nie ulega jednak wątpliwości, że Białą Gwiazdę czeka bardzo trudne zadanie.
Początek niedzielnej rywalizacji Rakowa z Wisłą o godzinie 17:30.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.