Gdy 10 marca 2014 roku Holendra Johna van den Broma na stanowisku trenera Anderlechtu zastępował jego asystent Besnik Hasi, sytuacja nie była najlepsza. Minęło ponad dwa miesiące i Fiołki zostały mistrzem Belgii, a Albańczyk Hasi uważany jest za zbawcę.
W wywiadzie udzielonym gazecie „La Libre Belgique” z pokora podchodzi jednak do tego sukcesu. – Nie jestem zbawicielem – mówi Hasni. – Tytuł zdobyli piłkarze a nie ja, poza tym nie zapominajmy, że przez większą część sezonu drużynę prowadził John van den Brom. Próbował różnych wariantów, ale nie wszystkie się sprawdziły. Przejmując po nim zespoł miałem jednak ułatwione zadanie, ale wszystko robiłem po swojemu. Było warto, bo zostalismy mistrzami, a po ostatnim meczu wygranym z Lokeren kibice skandowali moje imię i nazwisko.
Sukces Ewy Pajor! Wygrana w El Clasico i kolejne trofeum do kolekcji
Barcelona Femeni sięgnęła po szósty tytuł Superpucharu Hiszpanii, odprawiając w sobotnim spotkaniu Real Madryt z kwitkiem. W podstawowym składzie Blaugrany wyszła napastniczka reprezentacji Polski, Ewa Pajor.
Michał Nalepa znalazł nowy klub! Opowiedział o życiu w Turcji
Był bez klubu od września, kiedy to rozwiązano z nim kontrakt ze względu na limit obcokrajowców, a po kilku miesiącach czekania wiemy, gdzie będzie kontynuował swoją karierę. Opowiedział nam o tym, jak żyje się w Kraju Półksiężyca.