Zdecydowanie w cieniu wielkiego hitu na Camp Nou rozgrywany był mecz w Gelsenkirchen. Miejscowe Schalke na oczach swoich fanów pożegnało się z Ligą Mistrzów.
W 1/8 finału Ligi Mistrzów Schalke walczyło z Galatasaray Stambuł. W pierwszym meczu w Turcji padł remis 1:1, a taki wynik był dosyć korzystny dla niemieckiej drużyny.
Rewanż zaczął się zgodnie z planem dla Schalke. Niemcy wyszli na prowadzenie w 17. minucie spotkania. Wówczas Roman Neustaedter po rzucie rożnym skierował piłkę z kilku metrów do bramki rywali. Taki obrót sprawy jednak nie załamał gości.
W 37. minucie Galatasaray wyrównał. Hamit Altintop oddał kapitalne uderzenie z około 25 metrów i bramkarz Schalke był bez szans. Pięć minut później goście prowadzili już 2:1. Tym razem fenomenalny Burak Yilmaz popisał się świetną szybkością i pokonał Timo Hildebranda w sytuacji sam na sam.
Pierwsza część gry zakończyła się prowadzeniem gości. Do awansu Schalke potrzebowało aż dwóch goli. W drugiej części gry gospodarze przez długi czas nie potrafili wyrównać. Dopiero w 63. minucie Atsuto Uchida wyłożył piłkę Michelowi Bastosowi, który nie miał żadnych problemów ze zdobyciem bramki.
Gol Bastosa dawał nadzieję Schalke, ale gospodarze nadal potrzebowali jeszcze jednego trafienia. Niemieckiej ekipie nie udało się jednak już pokonać Fernando Muslery. W dodatku w samej końcówce wygraną 3:2 przyjezdnym zapewnił Nordin Amrabat.
„Bardzo kocham Real i bardzo kocham Alvaro”. Szczere wyznanie Jose Mourinho przed starciem Benfiki z Realem Madryt
Jednym z najciekawszych starć ostatniej kolejki fazy ligowej Ligi Mistrzów będzie pojedynek Benfiki z Realem Madryt na Estadio da Luz. Największy smaczek tej konfrontacji stanowi niewątpliwie postać Jose Mourinho, byłego trenera Królewskich. Portugalczyk na przedmeczowej konferencji prasowej opowiedział o swoich odczuciach związanych ze spotkaniem z byłym klubem.