Z pewnością nie
takiego widowiska spodziewano się po środowym hicie 1/8 finału
Ligi Mistrzów rozegranym na Anfield. Pierwsze starcie pomiędzy
Liverpoolem a Bayernem Monachium zakończyło się bezbramkowym
remisem.
Foto: REUTERS/Phil Noble
W
środowy wieczór oba zespoły postawiły głównie na defensywę,
wychodząc z założenia, że najważniejsze w kontekście rewanżu
będzie zachowanie czystego konta. W efekcie groźnych sytuacji
podbramkowych było jak na lekarstwo.
Początek
należał do mistrzów Niemiec: strzałów na bramkę strzeżoną
przez Alissona próbowali kolejno Robert Lewandowski oraz Kingsley Coman.
Gospodarze natomiast rozkręcali się dość wolno. Przed przerwą dwie niezłe
okazje zmarnował Mohamed Salah.
Po
przerwie na murawie stadionu Anfield działo się jeszcze mniej. Losy
meczu mógł rozstrzygnąć Sadio Mane, który w 85. minucie gry
stanął przed szansą na zdobycie zwycięskiej bramki. Senegalczyk z
bliskiej odległości uderzył piłkę głową, jednak Manuel Neuer
spisał się w tej sytuacji bez zarzutu.
Ostatecznie
gole w Liverpoolu nie padły. Kwestię awansu do ćwierćfinału
Champions League rozstrzygnie spotkanie rewanżowe, które
zaplanowano na środę, 13 marca.
Lewandowski
rozegrał przeciwko The Reds pełne 90 minut.
„Bardzo kocham Real i bardzo kocham Alvaro”. Szczere wyznanie Jose Mourinho przed starciem Benfiki z Realem Madryt
Jednym z najciekawszych starć ostatniej kolejki fazy ligowej Ligi Mistrzów będzie pojedynek Benfiki z Realem Madryt na Estadio da Luz. Największy smaczek tej konfrontacji stanowi niewątpliwie postać Jose Mourinho, byłego trenera Królewskich. Portugalczyk na przedmeczowej konferencji prasowej opowiedział o swoich odczuciach związanych ze spotkaniem z byłym klubem.