Liga Mistrzów: Obywatele przed historyczną szansą na półfinał
We wtorek czeka nas końska dawka emocji związanych z Ligą Mistrzów. Wieczorem dowiemy się, czy Manchester City po raz pierwszy w historii awansuje do półfinału najbardziej prestiżowych rozgrywek w Europie, czy też święto fanom tej drużyny zepsuje Zlatan Ibrahimović i spółka.
Piłkarze Manchesteru City stoją przed wielką szansą na wywalczenia awansu do półfinału Ligi Mistrzów (foto: Ł. Skwiot)
Przed sześcioma dniami na Parc des Princes gospodarze bardzo szybko mogli wyjść na prowadzenie, ale 34-letni snajper zmarnował rzut karny. Szwedzki napastnik PSG przed przerwą wpisał się jednak na listę strzelców. W tamtym momencie zrobiło się 1:1.
Po zmianie stron kibice obejrzeli jeszcze dwie bramki, a starcie zakończyło się remisem (2:2). Ten w lepszej sytuacji przed rewanżem stawia Obywateli. Po pierwsze – udało im się uniknąć porażki, a po drugie zdobycie dwóch goli na wyjeździe jest wyczynem nie do przecenienia.
Warto przypomnieć, że dla ekipy z Manchesteru już dostanie się do ćwierćfinału jest ogromnym sukcesem. Podopieczni Manuela Pellegriniego z całą pewnością zechcą zrobić kolejny historyczny krok. We wtorek będą sobie jednak musieli radzić bez kapitana – Vincenta Kompany’ego. Obrońca The Citizens trenował w poniedziałek z drużyną, ale nie jest gotowy na rozegranie 90 minut. Chilijski trener może natomiast skorzystać z Davida Silvy, Yayi Toure, Kevina de Bruyne’a i Sergio Aguero.
– Nie sądzę, żeby któraś z drużyn była w tym momencie faworytem. Wiemy, że musimy zagrać trudne spotkanie z silnym zespołem. Pojechaliśmy do Paryża, licząc na zwycięstwo i jutro musimy mieć dokładnie takie samo podejście. Najważniejsze, żeby drużyna zagrała tak, jak do tego przyzwyczaiła – ofensywnie, starając się zdobywać gole – powiedział Pellegrini na konferencji prasowej.
Dobra wiadomości dotarły przed meczem także do kibiców Paris Saint-Germain. W najważniejszym być może meczu sezonu będzie mógł wystąpić Marco Verratti. Włoski pomocnik nie grał od końcówki lutego. Zabraknie natomiast zawieszonych za kartki Davida Luiza i Blaise’a Matuidiego.
Z racji wyniku pierwszego spotkania w lepszej sytuacji są Obywatele. Jednak to Paris Saint-Germain z ostatnich pięciu dwumeczowych konfrontacji z ekipami z Anglii trzykrotnie wychodziło górą. Tymczasem trener Laurent Blanc uczula na siłę rywala.
– City w Paryżu zagrało znakomicie, mają świetnych ofensywnych piłkarzy. Musimy z tyłu prezentować się solidniej, grać bliżej siebie. Jeśli zostawimy im miejsce, z pewnością to wykorzystają – mówi Francuz.
Fani ekipy ze stolicy Francji będą dziś liczyć na lidera zespołu – Zlatana Ibrahimovicia. Szwedowi czasami zarzuca się, że w najważniejszych meczach zawodzi. 34-latek ma świetną okazję, by utrzeć krytykom nosa.
Początek wielkiego meczu na Etihad Stadium o godzinie 20:45. Transmisję przeprowadzi Canal Plus.
tboc, PiłkaNożna.pl
***
Wtorek, 12 kwietnia (Etihad Stadium) MANCHESTER CITY – PARIS SAINT-GERMAIN (20:45)
„Bardzo kocham Real i bardzo kocham Alvaro”. Szczere wyznanie Jose Mourinho przed starciem Benfiki z Realem Madryt
Jednym z najciekawszych starć ostatniej kolejki fazy ligowej Ligi Mistrzów będzie pojedynek Benfiki z Realem Madryt na Estadio da Luz. Największy smaczek tej konfrontacji stanowi niewątpliwie postać Jose Mourinho, byłego trenera Królewskich. Portugalczyk na przedmeczowej konferencji prasowej opowiedział o swoich odczuciach związanych ze spotkaniem z byłym klubem.