Po losowaniu par półfinałowych Ligi Mistrzów obie drużyny były skazywane na pożarcie. Piłkarze Chelsea uporali się jednak z Barceloną, a gracze Bayernu okazali się lepsi od Realu Madryt. W sobotę londyńczycy i Bawarczycy będą rywalizować o triumf w rozgrywkach Champions League.
Bayern w tej edycji Ligi Mistrzów wygrał wszystkie siedem meczów na Fußball Arena München i jeżeli w sobotę wygra po raz ósmy, to piąty raz w historii okaże się triumfatorem rozgrywek (wliczając lata, gdy Liga Mistrzów nazywana była Pucharem Europy). Zespół Chelsea, który w tym sezonie odniósł tylko jedno zwycięstwo w meczach wyjazdowych, stoi natomiast przed szansą zdobycia pierwszego dla piłkarzy ze Stamford Bridge Pucharu Ligi Mistrzów.
– Zagramy z zespołem fantastycznie zorganizowanym taktycznie. Chelsea w Lidze Mistrzów pokonała u siebie Napoli oraz Barcelonę, która jest najlepszym klubem na świecie. Na Camp Nou londyńczycy przez godzinę grali bez jednego zawodnika. To wystarczające ostrzeżenie dla nas – komplementował rywala trener Bayernu Monachium Jupp Heynckes.
W podobnym tonie o drużynie przeciwnej wypowiadał się menadżer Chelsea Roberto Di Matteo. – Bayern ma najlepszą defensywę w Bundeslidze. Drużyna ta składa się ze znakomitych zawodników, a fakt, że w sobotę zagrają przed własną publicznością na pewno będzie ich atutem. My jednak też mamy fantastycznych zawodników, dlatego nasze szanse na wygranie sobotniej konfrontacji są przynajmniej takie same jak Bawarczyków – ocenił opiekun „The Blues”.
Obie drużyny do sobotniej konfrontacji przystąpią w osłabieniach. W Bayernie zabraknie Holgera Badstubera, Davida Alaby i Luiza Gustavo. Natomiast w Chelsea pauzować będą John Terry, Branislav Ivanović, Ramires i Raul Meireles. Pod znakiem zapytania stoi występ Davida Luiza oraz Gary’ego Cahilla, którzy dopiero niedawno wyleczyli kontuzje ścięgna podkolanowego. Niewykluczone jednak, że przynajmniej jeden z nich dostanie szansę gry. N uraz narzeka także Florent Malouda.
Zespoły, zarówno Chelsea jak i Bayernu, w ostatnich latach doświadczyły występów w finale LM, ale żadna z drużyn nie ma związanych z nimi najlepszych wspomnień. W 2008 roku klub z Londynu po konkursie rzutów karnych przegrał bowiem z Manchesterem United 5:6, z kolei Bayern dwa lata później uległ Interowi Mediolan 0:2. Bogatsi w doświadczenia piłkarze obu ekip przed sobotnią konfrontacją zapewniają, że na kolejną porażkę w finale Champions League pozwolić sobie nie mogą, ale realizacja tego celu na pewno łatwa nie będzie.
Sobota, 19. maja 2012 r. Finał Ligi Mistrzów Bayern – Chelsea (20:45) Typ PilkaNozna.pl: 1 Przypuszczalne składy: Bayern: Neuer – Lahm, Boateng, Tymoshchuk, Contento – Kroos, Schweinsteiger – Muller, Robben, Ribery – Gomez Chelsea: Cech – Cole, Cahill, Luiz, Bosingwa – Kalou, Essien, Mikel, Mata, Lampard – Drogba
„Bardzo kocham Real i bardzo kocham Alvaro”. Szczere wyznanie Jose Mourinho przed starciem Benfiki z Realem Madryt
Jednym z najciekawszych starć ostatniej kolejki fazy ligowej Ligi Mistrzów będzie pojedynek Benfiki z Realem Madryt na Estadio da Luz. Największy smaczek tej konfrontacji stanowi niewątpliwie postać Jose Mourinho, byłego trenera Królewskich. Portugalczyk na przedmeczowej konferencji prasowej opowiedział o swoich odczuciach związanych ze spotkaniem z byłym klubem.