Od remisu rozpoczęła swoją przygodę z Ligą Mistrzów Borussia Dortmund. Bohaterem w meczu z Arsenalem okazał się Ivan Perisić, który bramkę na 1:1 zdobył dwie minuty przed ostatnim gwizdkiem sędziego! Przed spotkaniem media nad Wisłą rozpisywały się o „polskim meczu” na inaugurację rozgrywek Chamipons League. Od pierwszej minuty konfrontacji Borussii Dortmund z Arsenalem Londyn po murawie na Signal Iduna Park teoretycznie biegać mogło aż czterech reprezentantów Polski. W stu procentach sprawdziły się jednak przedmeczowe przewidywania ekspertów: w wyjściowej jedenastce Arsenalu znalazło się miejsce dla Wojciecha Szczęsnego, a opiekun BVB postawił na Łukasza Piszczka i Roberta Lewandowskiego. Jakub Błaszczykowski zasiadł na ławce rezerwowych. Zza linii bocznej mecz obserwował również Łukasz Fabiański.
Pierwsza połowa rozpoczęła się od odważnych ataków Borussii. Stuprocentowe sytuacje marnowali między innymi Kagawa oraz Lewandowski. Japończyk posłał piłkę nad bramką, a futbolówkę po strzale Lewandowskiego wybił z linii bramkowej jeden z obrońców Arsenalu. Z upływem minut gra się wyrównywała, a Arsenal starał się odgryzać miejscowym. Bramka dla gości z Londynu padła jednak z niczego – głupi błąd w środku pola popełnił Kehl i po szybkim kontrataku piłkę do bramki Borussii skierował Robin van Persie. Do przerwy było więc 0:1.
W drugiej połowie gospodarze za wszelką cenę starali się wyrównać – Juergen Klopp postawił wszystko na jedną kartę i w 69. minucie na boisko posłał do boju Jakuba Błaszczykowskiego i Ivana Perisicia. Przyniosło to znakomity efekt, bo tuż przed końcem meczu gola na wagę remisu kapitalnym uderzeniem zza pola karnego zdobył chorwacki rezerwowy. Mecz zakończył się wynikiem 1:1 (0:1).
Borussia Dortmund – Arsenal Londyn 1:1 (0:1) 0:1 van Persie (42′) 1:1 Perisic (88′)
„Bardzo kocham Real i bardzo kocham Alvaro”. Szczere wyznanie Jose Mourinho przed starciem Benfiki z Realem Madryt
Jednym z najciekawszych starć ostatniej kolejki fazy ligowej Ligi Mistrzów będzie pojedynek Benfiki z Realem Madryt na Estadio da Luz. Największy smaczek tej konfrontacji stanowi niewątpliwie postać Jose Mourinho, byłego trenera Królewskich. Portugalczyk na przedmeczowej konferencji prasowej opowiedział o swoich odczuciach związanych ze spotkaniem z byłym klubem.