Pogromca krakowskiej Wisły, APOEL Nikozja zremisował bezbramkowo na wyjeździe z Zenitem Sankt Petersburg i awansował do kolejnej fazy Champions League. Spory udział w sukcesie Cypryjczyków miał jednak sędzia…
W Sankt Petersburgu spotkały się zespoły, które po raz drugi występują w fazie grupowej Ligi Mistrzów i oba po raz pierwszy miały realną szansę awansować do fazy pucharowej.
Przed rozpoczęciem spotkania bliżej upragnionego celu byli goście, dlatego to gospodarze mieli więcej ochoty do gry.
Kolejne minuty potwierdzały jednak to, co było wiadomo przed meczem – Zenit to dotychczas najbardziej nieskuteczna drużyna tej edycji Champions League. Piłkarze rosyjskiej drużyny w 4. kolejkach fazy grupowej oddali ponad 40 niecelnych strzałów. Ci, w starciu z Cypryjczykami znacznie powiększyli ten dorobek.
APOEL natomiast tego wieczoru imponował mądrą grą w obronie. Z upływem czasu dawało o sobie dać zmęczenie gości, dlatego też coraz śmielej poczynali sobie miejscowi. Do szczęścia brakowało im jednak zdobytej bramki.
Zadania nie ułatwił im prowadzący zawody sędzia, który przynajmniej w jednej sytuacji mógł podyktować rzut karny dla gospodarzy.
„Bardzo kocham Real i bardzo kocham Alvaro”. Szczere wyznanie Jose Mourinho przed starciem Benfiki z Realem Madryt
Jednym z najciekawszych starć ostatniej kolejki fazy ligowej Ligi Mistrzów będzie pojedynek Benfiki z Realem Madryt na Estadio da Luz. Największy smaczek tej konfrontacji stanowi niewątpliwie postać Jose Mourinho, byłego trenera Królewskich. Portugalczyk na przedmeczowej konferencji prasowej opowiedział o swoich odczuciach związanych ze spotkaniem z byłym klubem.