Klub z Sardynii po sprzeczce z władzami lokalnymi, dotyczącymi bezpieczeństwa opuścił swój Stade Sant’Elia w połowie ubiegłego sezonu. W drugiej jego części mecze u siebie Cagliari rozgrywało w Trieście, który jest oddalony o 1000 kilometrów od stolicy Sardynii. Tego lata Cagliari miało rozgrywać mecze w wiosce Quartu Sant’Elena położonej pięć kilometrów za miastem.
Mimo prowadzonych w ekspresowym tempie prac nad przystosowaniem obiektu władze Serie A nie dały jeszcze zgody na jego użytkowanie. Tak więc na 72 godziny przed meczem z Atlantą, mając w perspektywie wyjazd do Triestu szefowie Cagliari ślą do władz ligi kolejne maile z informacją, iż obiekt Quartu Sant’Elena jednak spełnia wymagania.