Najmłodszy był Arkadiusz Milik, najstarszy Krzysztof Mączyński, największe wrażenie pozostawił Robert Lewandowski, w najlepszym towarzystwie znalazł się Jakub Błaszczykowski, najefektowniej wygrał Łukasz Piszczek, najdłużej na boisku przebywali Łukasz Fabiański i Michał Pazdan.
TOMASZ LIPIŃSKI
Tyle w telegraficznym skrócie o debiutach obecnych reprezentantów Polski w Ekstraklasie. Jednak nie wszyscy przecież z niej wyszli. Wojciech Szczęsny, Grzegorz Krychowiak i Piotr Zieliński pierwsze ligowe razy zaliczyli zagranicą. W grudniu 2010 roku przyszedł czas na bramkarza Arsenalu, który wskoczył w miejsce kontuzjowanego Łukasza Fabiańskiego. Nie byłby sobą, gdyby przestraszył się czegokolwiek i kogokolwiek, więc na Old Trafford pozostał chojrakiem. Puścił jednego gola (po uderzeniu głową Koreańczyka Park Ji-Sunga), w kilku sytuacjach zachował się jak na debiutanta nie przystało, z rzutu karnego nie dał się pokonać Wayne’owi Rooney’owi, który chybił. Przed strzałem Polak zamienił z gwiazdą Manchesteru United kilka słów: – To, co powiedziałem było dowcipne, ale on mógł zareagować jak Zinedine Zidane w finale mistrzostw świata, kiedy uderzył Marco Materazziego – jakiś czas później uchylił rąbka tajemnicy. We wrześniu 2011 roku Grzegorz Krychowiak doczekał się szansy w Bordeaux. Przy stanie 2:2 w Tuluzie wszedł na boisko w doliczonym czasie gry, opuszczał je ze zwieszoną głową i wynikiem 2:3. Serie A powitała Piotra Zielińskiego w barwach Udinese piętnaście miesięcy później. Już po 90 minucie meczu zmienił wtedy nie byle kogo, bo samego Antonio di Natale.
Szybkie gole
Wracamy na nasz grunt. Najdalej w statystykach sięgają początki Łukasza Piszczka. Zagłębie Lubin z trenerem Dusanem Beskiem przeżywało w sezonie 2004-05 odmienne stany świadomości, a to tkwiło w piekle po pogromach na własnym stadionie z krakowskim duetem: Cracovią 2:5 i Wisłą 1:7, a to trafiało do nieba w nagrodę za zdeklasowanie GKS Katowice. I właśnie w meczu zakończonym wynikiem 7:0 pierwsze kroki w ekstraklasie postawił Piszczek. Cztery miesiące po 19 urodzinach zastąpił w trakcie drugiej połowy Łukasza Mierzejewskiego, jeszcze wówczas też napastnika. A w 90 minucie strzelił ostatniego gola, dobijając bramkarza Dariusza Klyttę.
Debiut z golem zaliczył także Robert Lewandowski. Na inaugurację sezonu 2008-09 za Dimitrije Injacia w 63 minucie wpuścił go Franciszek Smuda. Rezerwowy odpłacił mu już cztery minuty później, kiedy efektowną piętką zaskoczył Krzysztofa Kozika. Trudno oprzeć się refleksji, że napastnika i bramkarza, których dekadę temu połączył tamten gol, teraz jednego odnajdziemy na innej piłkarskiej galaktyce, drugiego w barwach trzecioligowego BKS Bielsko-Biała. Bramka Lewego choć wyjątkowa, ostatecznie nie dała Lechowi niczego w meczu z GKS Bełchatów. Niewiele w stosunku do Piszczka i Lewandowskiego spóźnił się Maciej Rybus. A gdyby przełożyć liczbę minut spędzonych na murawie na gola, to nawet znalazłby się bliziutko Lewego. Osiemnastolatek z Legii za pierwszym razem z Polonią Bytom na Stadionie Śląskim w Chorzowie dostał czas od 86 minuty, za drugim został wpuszczony minutę wcześniej i zdążył trafić do bramki Górnika Zabrze, w barwach którego występował wówczas między innymi Michał Pazdan.
(…)
CAŁY TEKST MOŻNA ZNALEŹĆ W NOWYM (10/2018) NUMERZE TYGODNIKA „PIŁKA NOŻNA”
Jakub Błasczykowski po Gali Tygodnika „Piłka Nożna”. „Myślałem, że wygra Oskar Pietuszewski”
Jednym ze znakomitych gości Gali 2026 był Jakub Błaszczykowski, który do hotelu Hilton przybył wraz z małżonką Agatą. Piłkarz Roku 2010 i 2012 chętnie skomentował tegoroczne nagrody.
Co z Pietuszewskim w reprezentacji? Jan Urban zabiera głos!
Oskar Pietuszewski jest ostatnio na ustach wielu kibiców, chcących zobaczyć go w pierwszej reprezentacji. O młodym talencie FC Porto wypowiedział się selekcjoner Jan Urban.
Gala Tygodnika „Piłka Nożna”. Piłkarz Roku 2025 – Robert Lewandowski
Czy Robert Lewandowski jest najlepszym piłkarzem w historii Polski, pozostaje kwestią otwartą. W futbolu nie ma obiektywnej miary pozwalającej szacować klasę poszczególnych sportowców, każdy ma prawo do subiektywnego spojrzenia i własnego wyboru. Być może ktoś, kiedyś, przez krótki czas grał lepiej niż Lewy. Natomiast nie ma żadnych wątpliwości co do trzech kwestii:
Gala Tygodnika „Piłka Nożna”. Piłkarka Roku 2025 – Ewa Pajor
Po raz szósty w karierze i czwarty z rzędu Ewa Pajor została wybrana Piłkarką Roku w plebiscycie tygodnika „Piłka Nożna”. Po takich 12 miesiącach w jej wykonaniu po prostu nie mogło być inaczej.