Francuska ekstraklasa nie zwalnia tempa –
już dziś wieczorem ligowe zmagania wznowią m.in. spotkania w Angers, Lorient i
Nantes. Jak w starciu z PSG wypadnie rewelacyjny beniaminek z Angers?
Z
trzynastoma punktami przewagi po piętnastu kolejkach, PSG w zawrotnym tempie
zapewniło sobie symboliczny tytuł mistrza jesieni. Dominacja Paryżan na
krajowym podwórku jest imponująca, a aspiracje podopiecznych Laurenta Blanca wydają się nie mieć
granic. – Chcemy zapisać się w historii
kończąc ligowy sezon bez porażki– te słowa Lucasa po spotkaniu z Tuluzą doskonale odzwierciedlają przepaść,
jaka dzieli PSG od reszty stawki. Zlatan
Ibrahimović i jego koledzy z zespołu są obecnie na innym, wyższym o kilka
klas, pułapie niż pozostałe drużyny Ligue 1. Symbolem tych różnić, jest
chociażby dzisiejsza konfrontacja z Angers – beniaminkiem i zarazem jedną z
rewelacji bieżących rozgrywek. Niekwestionowanym faworytem będą oczywiście
goście, którzy nie przegrali w Angers od stycznia 1975 roku. Od tego czasu oba
zespoły dziesięciokrotnie grały przeciwko sobie – sześć razy wygrywali
Paryżanie, trzykrotnie mecz kończył się remisem. PSG przyjedzie do Kraju Loary
bez kontuzjowanych Marco Verattiego,
Gregory’ego Van Der Wiela oraz Javiera
Pastore. Wczoraj pod znakiem zapytania stanął również udział Zlatana Ibrahimovicia, który nie brał
udziału w poniedziałkowym treningu. Szwed najprawdopodobniej rozpocznie mecz na
ławce rezerwowych. W innych spotkaniach, Lyon zmierzy się dzisiaj z Nantes, a
Nicea zagra na wyjeździe z Lorient.
W środę
najciekawiej zapowiada się konfrontacja Lille z Saint-Etienne. Po nieudanym
debiucie na trenerskiej ławce Lille, podopieczni trenera Frederica Antonettiego z pewnością zechcą przerwać w końcu passę
sześciu meczów bez zwycięstwa. W starciu z Saint-Etienne, na korzyść gospodarzy
przemawia obecnie tylko i wyłącznie bilans spotkań – przed własną publicznością
Les Doguesnie przegrali z
Saint-Etienne od ponad dwunastu lat. Po niedzielnym wysokim zwycięstwie nad
Guingamp, Zieloni wrócili na piąte
miejsce w tabeli i od podium dzieli ich tylko jedno oczko. W starciu ze swoim
byłym klubem, trener Antonetti nie
będzie mógł skorzystać z kilku podstawowych zawodników. Kontuzje i kartki
wykluczyły w sumie pięciu piłkarzy – nie zagrają Frey, Beria, Basa, Boufal oraz Obbadi.
Zmagania
szesnastej kolejki Ligue 1 zakończy mecz na Roahzon Park, gdzie Rennes podejmie
Marsylię. W zespole z Bretanii bardzo dobre recenzje zbiera ostatnio Kamil Grosicki, który w sobotę zapewnił
swojej drużynie punkt w wyjazdowym spotkaniu z Reims. Choć większość meczów
rozpoczyna na ławce rezerwowych, popularny Grosik ma już na swoim koncie pięć
bramek i jest obecnie najlepszym strzelcem swojej drużyny. W sobotę Grosicki zagrał pełne 90 minut i jego
dobry występ został wysoko oceniony przez francuskich dziennikarzy. W starciu z
OM, w szeregach Bretończyków zabraknie dwóch ofensywnych piłkarzy, co z
pewnością zwiększa szansę na kolejny pełnowymiarowy występ reprezentanta
Polski. Z powodu kontuzji nie zagra Paul-Georges
Ntep, a za kartki pauzować będzie Giovanni
Sio. Ewentualne zwycięstwo gospodarzy może ich przybliżyć do czołówki – na
tę chwile Rennes traci trzy punkty do podium.
Transmisja spotkania o godz 20:55
na kanale Eleven.
Sukces Ewy Pajor! Wygrana w El Clasico i kolejne trofeum do kolekcji
Barcelona Femeni sięgnęła po szósty tytuł Superpucharu Hiszpanii, odprawiając w sobotnim spotkaniu Real Madryt z kwitkiem. W podstawowym składzie Blaugrany wyszła napastniczka reprezentacji Polski, Ewa Pajor.
Michał Nalepa znalazł nowy klub! Opowiedział o życiu w Turcji
Był bez klubu od września, kiedy to rozwiązano z nim kontrakt ze względu na limit obcokrajowców, a po kilku miesiącach czekania wiemy, gdzie będzie kontynuował swoją karierę. Opowiedział nam o tym, jak żyje się w Kraju Półksiężyca.