Mecz z Rennes był dla drużyny z Marsylii okazją do pierwszego sukcesu w sezonie. Drugi zespół poprzednich rozgrywek nie potrafił ostatnio złapać zwycięskiego rytmu z poprzednich lat i przed piątą kolejką zanotował zaledwie trzy remisy i jedną porażkę. W sobotni wieczór, osłabiona brakiem kilku podstawowych piłkarzy drużyna z Marsylii musiała się wreszcie przełamać, aby oddalić widmo kryzysu. Przed meczem z Rennes, z powodu kontuzji lub zawieszenia, ze składu OM wypadli André Ayew, Stéphane M’Bia oraz Nicolas Nkoulou. Trener Deschamps musiał zatem nieco zmodyfikować swoje plany na to spotkanie. W wyjściowej jedenastce znalazł się Jordan Ayew, na środek ataku przesunięty został Loic Rémy, a na obronie obok Diawary stanął Rod Fanni. W przeciwieństwie do Marsylczyków, Rennes nie miało tyle kłopotów, aby skompletować skład na to spotkanie. W barwach drużyny z Bretanii zadebiutował nawet Youssouf Hadji, który pojawił się na boisku w 64 minucie.
Bohaterem meczu został jednak inny z zawodników gości. W sobotni wieczór, dużo pracy miał portier Rennes Benoit Costil. To przede wszystkim znakomita postawa 24-letniego bramkarza uchroniła gości przed stratą bramek w pierwszej połowie, kiedy to Marsylia prowadziła grę i stwarzała groźne sytuacje pod bramką Rennes. Wychowanek Caen i najlepszy bramkarz Ligue 2 z poprzedniego sezonu dwukrotnie wybronił strzały Gignaca (59’ i 70’) oraz zatrzymał próby Alou Diarry (51’) i Loica Rémy (15’). Łącznie, zawodnicy z Marsylii oddali 22 strzały, w tym 7 celnych. Gospodarze nie zdołali jednak zdobyć bramki w tym spotkaniu. Na brak skuteczności nie narzekali natomiast goście, drużyna z Rennes perfekcyjnie wykorzystała bramkowe sytuacje. W 76 minucie, Steve’a Mandandę strzałem z dystansu pokonał Kembo-Ekoko, który dziesięć minut wcześniej zmienił Abdoulrazaka Boukariego. Gospodarze nie byli w stanie podnieść się po stracie gola. Słaba skuteczność napastników oraz brak organizacji w grze sprawiły, iż już do końca spotkania wynik nie uległ zmianie. Rennes wywiozło ze Stade Vélodrome komplet punktów i kontynuuje udany początek sezonu. Dla Marsylii, jest to już piąte spotkanie bez zwycięstwa i podopieczni trenera Deschamps zajmują odległe siedemnaste miejsce w tabeli.
Montpellier, Lyon i Lille na podium
Podobnie jak Rennes, sporo klubów zdołało zdobyć komplet punktów w wyjazdowych spotkaniach tej kolejki. Lille, które w ostatnich dniach mercato pozyskało Ireneusza Jelenia oraz Joe Cole’a, wysoko pokonało Saint-Etienne na Stade Geoffroy Guichard (3-1). Piłkarzem meczu został Eden Hazard, który w tym spotkaniu zdobył dwie bramki. Przy pierwszym trafieniu, młody Belg popisał się fenomenalnym rajdem ośmieszając przy tym obronę gospodarzy. Warto zwrócić uwagę na fakt, iż dziennik „L’équipe” ocenił występ Hazarda na dziewięć w dziesięciopunktowej skali. W barwach Lille zadebiutował Joe Cole, który także popisał się fantastyczną akcją przy trafieniu Obraniaka. Reprezentant Anglii minął trzech obrońców Saint-Etienne, po czym perfekcyjnie podał do pomocnika reprezentacji Polski. Zwycięstwem na wyjeździe popisała się również drużyna z Tuluzy. Dzięki bramce Etienne’a Capoue, goście z południa Francji wywieźli z Caen komplet punktów. 23–letni pomocnik trafił do siatki rywali w doliczonym czasie gry. Na wyjeździe wygrał również Olympique Lyon, który pokonał beniaminka z Dijon (2-1). W sobotę, jedynym zwycięstwem przed własną publicznością mogło się pochwalić AC Ajaccio. Drużyna z Korsyki odniosła pierwszy sukces w tym sezonie wygrywając z Valenciennes (3-1). Dla klubu z Północy Francji, jest to kolejny w tych rozgrywkach mecz bez zwycięstwa. Po pięciu kolejkach, w podobnej sytuacji znajduje się Bordeaux. Żyrondyści także wciąż czekają na pierwsze zwycięstwo w tym sezonie. W sobotę, podopieczni Francisa Gillot zaledwie zremisowali z Evian Thonon-Gaillard (0-0).
W niedzielnych spotkaniach, Montpellier wygrało z Nice (1-0) i ciągle utrzymuje pozycję lidera. Podopieczni trenera Girarda o punkt wyprzedzają drugi w tabeli Olympique Lyon. Nancy trenera Fernandeza ciągle nie potrafi wygrać w tym sezonie. Przed własną publicznością, zawodnicy z Lotaryngii tylko bezbramkowo zremisowali z Auxerre. W końcu, w ostatnim meczu tej kolejki, PSG wygrało z Brest na Parc des Princes. Jedyną bramkę w tym spotkaniu strzelił Javier Pastore, dla którego było to pierwsze trafienie w Ligue 1.
Polacy w Ligue 1
Grzegorz Krychowiak znalazł się w szerokiej kadrze Bordeaux w meczu przeciwko Evian Thonon-Gaillard. Polski defensywny pomocnik przesiedział jednak całe spotkanie na ławce rezerwowych.
Dariusz Dudka zagrał pełne 90 minut na prawej obronie w meczu przeciwko AS Nancy.
Ludovic Obraniak pojawił się na boisku w drugiej połowie i miał duży udział w zwycięstwie Lille. Reprezentant Polski zaliczył asystę przy pierwszej bramce Edena Hazarda oraz strzelił trzecią bramkę dla swojego zespołu.
Ireneusz Jeleń nie znalazł się w szerokiej kadrze Lille w meczu przeciwko Saint-Etienne.
Damien Perquis zszedł w 67 minucie z placu gry na skutek kontuzji uda. Wcześniej, stoper reprezentacji Polski obejrzał żółtą kartkę w 34 minucie.
Sukces Ewy Pajor! Wygrana w El Clasico i kolejne trofeum do kolekcji
Barcelona Femeni sięgnęła po szósty tytuł Superpucharu Hiszpanii, odprawiając w sobotnim spotkaniu Real Madryt z kwitkiem. W podstawowym składzie Blaugrany wyszła napastniczka reprezentacji Polski, Ewa Pajor.
Michał Nalepa znalazł nowy klub! Opowiedział o życiu w Turcji
Był bez klubu od września, kiedy to rozwiązano z nim kontrakt ze względu na limit obcokrajowców, a po kilku miesiącach czekania wiemy, gdzie będzie kontynuował swoją karierę. Opowiedział nam o tym, jak żyje się w Kraju Półksiężyca.