W sobotni wieczór, sporą niespodziankę sprawili piłkarze Paris Saint-Germain, którzy na wyjeździe wysoko pokonali dotychczasowego lidera z Montpellier. Mecz, który miał zweryfikować aktualną formę i ambicje Paryżan, zakończył się wynikiem 3-0 dla gości. Przeciwko dobrze funkcjonującemu kolektywie Montpellier, górą były indywidualności zespołu ze stolicy Francji. Gospodarze dobrze zagrali tylko przez pierwsze dwadzieścia minut, kiedy przeważali i stwarzali sobie bramkowe okazje. Jednak, gdy zawodników Montpellier złapała zadyszka, do pracy wzięli się piłkarze z Paryża. Geoffreya Jourdrena pokonał Kévin Gameiro oraz dwukrotnie Javier Pastore. Popularny El Flaco, który latem został sprowadzony za ponad 42 miliony euro, prezentuje ostatnio fenomenalny futbol. W sześciu meczach, Argentyńczyk strzelił cztery bramki, zanotował dwie asysty i już stał się ulubieńcem kibiców z Parc des Princes. Kolejnym wyróżniającym się piłkarzem, który także miał spory wkład w zwycięstwie PSG, był Salvatore Sirigu. Włoski bramkarz miał w tym meczu dużo pracy i popisał się kilkoma efektownymi paradami. Na tle linii napadu, gdzie siła rażenia Paryżan jest naprawdę imponująca, formacja obronna wypada w ostatnim czasie naprawdę kiepsko. W trzecim spotkaniu z rzędu, trener Kombuaré zdecydował się ustawić zupełnie inną parę stoperów. Pod nieobecność kontuzjowanego Sakho, w sobotę na środku obrony stanęli Diego Lugano oraz Zoumana Camara, którzy ostatnim razem grali ze sobą dopiero w piątej kolejce. Na szczęście dla gości, błędy obrońców skutecznie naprawiał Sirigu. Były portier Palermo dwukrotnie bronił groźne strzały Oliviera Giroud (4’ i 52’). W Montpellier górą byli zatem goście, którzy awansowali w tabeli i razem z Lyonem oraz Tuluzą zajmują ex aequo pierwsze miejsce.
Marsylia i Lille znów gubią punkty
W sobotę, na innych boiskach Ligue 1 równie skuteczni co Paryżanie byli zawodnicy Lyonu i Caen. W wyjazdowym spotkaniu przeciwko Evian Thonon-Gaillard, kanonadę urządzili sobie piłkarze z Caen. Widzowie zgromadzeni na Parc des Sports w Annecy zobaczyli aż sześć bramek, a goście wygrali ostatecznie 4-2. Dla Caen, jest to drugie ligowe zwycięstwo w przeciągu kilku dni. W tygodniu, drużyna z Normandii pokonała u siebie Lyon. Grad goli padł również w spotkaniu pomiędzy Bordeaux i wspomnianym Lyonem. Żyrondyści w tym sezonie prezentują bardzo nieregularną formę i spisują się poniżej oczekiwań. Na Stade Gerland, gospodarze wysoko pokonali drużynę trenera Francisa Gillot (3-1) i po kilkudniowej przerwie powrócili na szczyt tabeli. Od podium oddala się natomiast Lille. Drużyna aktualnych mistrzów Francji z Jeleniem i Obraniakiem w składzie zaledwie zremisowała z Lorient (1-1). Bramkę na wagę punktu, goście strzelili dopiero w doliczonym czasie gry. Dla Lille, jest to trzeci ligowy remis z rzędu i aktualna forma drużyny zaczyna coraz bardziej niepokoić. Więcej powodów do zmartwień mają natomiast sympatycy Olympique Marsylia. Marsylczycy w słabym stylu zremisowali w wyjazdowym spotkaniu z Valenciennes (1-1). Gdyby nie znakomity występ Steve’a Mandandy, który bronił wszystko do 93 minuty i bramki Saeza, Marsylia nie wywiozłaby z Valenciennes ani jednego punktu. W pozostałych meczach, Tuluza pokonała u siebie Nancy (1-0) i zajmuje ex aequo z Lyonem i PSG pierwsze miejsce w tabeli. Nad głową Jean Fernandeza, którego zespół nie odniósł jeszcze w tym sezonie zwycięstwa, powoli zbierają się czarne chmury. W końcu, pomiędzy Niceą i Dijon padł remis (1-1).
W niedzielnych spotkaniach, Auxerre z Dariuszem Dudką w składzie pokonało u siebie Sochaux. Pierwsi strzelili jednak goście, już w drugiej minucie bramkę zdobył Maiga. Taki wynik utrzymał się do końca pierwszej połowy, w której gospodarze nie potrafili porządnie skonstruować choćby jednego ataku na bramkę rywali. Po przerwie, piłkarze Auxerre wyszli na murawę całkowicie odmienieni. W ciągu 16 minut, gospodarze strzelili cztery gole i zapewnili sobie komplet punktów. Hat-trickiem popisał się reprezentant Kenii Denis Oliech, natomiast szóstą bramkę w tym sezonie zdobył Alain Traoré. Dla Sochaux, jest to kolejna wysoka porażka w przeciągu kilku dni. Tylko w ostatnich dwóch kolejkach, piłkarze trenera Bazdarevica stracili 10 bramek. W innym niedzielnym meczu, drużyny Brestu i Ajaccio podzieliły się punktami (1-1). Dla zespołu z Korsyki bramkę zdobył Richard Socrier, natomiast dla jedenastki z Bretanii strzelił Nolan Roux, dla którego jest to dopiero pierwszy gol w tych rozgrywkach. Identycznym wynikiem zakończyło się także zamykające tę kolejkę spotkanie pomiędzy Saint-Etienne i Rennes.
Polacy w Ligue 1
Grzegorz Krychowiak przesiedział całe spotkanie na ławce rezerwowych.
Dariusz Dudka zagrał pełne 90 minut na prawej obronie w meczu przeciwko Sochaux.
Ludovic Obraniak rozpoczął mecz w wyjściowej jedenastce. Polski pomocnik grał do 61 minuty, kiedy w jego miejsce wszedł Mavuba.
Ireneusz Jeleń zagrał od pierwszych minut przeciwko Lorient. Reprezentant Polski, oddał kilka niegroźnych strzałów w pierwszej połowie i został zmieniony przez Moussę Sow w 69 minucie.
Damien Perquis zagrał pełne 90 minut w barwach Sochaux przeciwko AJ Auxerre.
Sukces Ewy Pajor! Wygrana w El Clasico i kolejne trofeum do kolekcji
Barcelona Femeni sięgnęła po szósty tytuł Superpucharu Hiszpanii, odprawiając w sobotnim spotkaniu Real Madryt z kwitkiem. W podstawowym składzie Blaugrany wyszła napastniczka reprezentacji Polski, Ewa Pajor.
Michał Nalepa znalazł nowy klub! Opowiedział o życiu w Turcji
Był bez klubu od września, kiedy to rozwiązano z nim kontrakt ze względu na limit obcokrajowców, a po kilku miesiącach czekania wiemy, gdzie będzie kontynuował swoją karierę. Opowiedział nam o tym, jak żyje się w Kraju Półksiężyca.