Miniona kolejka we Francji stała pod znakiem konfrontacji PSG z Olympique Lyon. Zespół Paris Saint-Germain pokonał Lyon 2:0 i objął samodzielne prowadzenie w tabeli Ligue 1.
Pastore znów błyszczy, PSG liderem
Wisienką na torcie dziewiątej serii spotkań Ligue 1, było spotkanie pomiędzy Lyonem i Paris Saint-Germain. Na Parc des Princes spotkały się bowiem dwie najlepsze drużyny tych rozgrywek. Przed tym meczem, oba zespoły miały identyczny dorobek punktowy. Bliźniaczy był również bilans strzelonych oraz straconych bramek i w tabeli obie drużyny rozdzielały dopiero kryteria Fair play. Spodziewano się zatem wyrównanej konfrontacji i przed pierwszym gwizdkiem sędziego trudno było wskazać faworyta.
Spotkanie lepiej rozpoczęli gospodarze, którzy już w czwartej minucie stworzyli sobie pierwszą okazję do zdobycia bramki. Strzał Kévina Gameiro obronił jednak Hugo Lloris. Nieco później, w dwudziestej minucie, po dwójkowej akcji z Kévinem Gameiro w słupek trafił Javier Pastore. Pierwsza połowa spotkania zakończyła się bezbramkowym remisem, co nie znaczy jednak, że w pierwszych 45 minutach brakowało zaangażowania oraz intensywności w grze. Oba zespoły stworzyły sobie kilka okazji do zdobycia bramki. Paryżanie więcej szczęścia mieli w 65 minucie, gdy Hugo Llorisa pokonał Javier Pastore. Po perfekcyjnym podaniu Bodmera, Argentyńczyk strzelił swoją piątą bramkę w tych rozgrywkach. Drugiego gola dla gospodarzy zdobył Christophe Jallet. Były piłkarz Lorient, w doliczonym czasie gry pięknym strzałem z woleju ustalił wynik spotkania. W hicie kolejki na Parc des Princes, zespół Paris Saint-Germain pokonał Lyon (2-0) i samodzielnie objął prowadzenie w tabeli Ligue 1.
Lille i Sochaux przełamują złą passę
W sobotę, na Stade Geoffroy Guichard, drużyny Saint-Etienne i Auxerre podzieliły się punktami (1-1). Dla zespołu Dariusza Dudka, jest to szósty remis w tym sezonie i dziewiąte kolejne oficjalne spotkanie bez porażki. Identycznym wynikiem zakończyły się mecze w Dijon i Nancy. Na Stade Marcel Picot, gospodarze zremisowali z Evian Thonon-Gaillard. Podopieczni Jean Fernandeza, którzy zajmują ostatnie miejsce w tabeli, nie zdołali zatem wygrać pierwszego meczu w tych rozgrywkach. W Dijon natomiast, w meczu pomiędzy beniaminkami, gospodarze podzielili się punktami z Ajaccio. Zdecydowanie więcej bramek padło w meczu pomiędzy Sochaux i Tuluzą. Tym razem, bramkarz gospodarzy, który w dwóch ostatnich meczach dziesięciokrotnie wyciągał piłkę z siatki, zakończył spotkanie z czystym kontem. W meczu z Tuluzą, piłkarze FC Sochaux nieco poprawili bramkowy bilans swojej drużyny. Zawodnicy gospodarzy, aż trzykrotnie wpisywali się na listę strzelców. Dwie bramki zdobył Modibo Maiga, a przysłowiową kropkę nad „i” postawił Cédric Bakambu. Z dobrej strony pokazali się również piłkarze Lorient, którzy pewnie wygrali u siebie z Valenciennes (2-0). Drużyna z Bretanii nie przegrała od sześciu kolejek i zajmuje wysokie szóste miejsce w tabeli.
Do kuriozalnej sytuacji doszło w Caen, gdzie gospodarze podejmowali Niceę. Po trafieniu Pierra-Alaina Frau, miejscowi pewnie prowadzili do 88 minuty, kiedy na Stade Michel D’Ornano zgasły jupitery. Mecz wznowiono dopiero po czternastu minutach, gdy udało się przywrócić oświetlenie. Do ataku ruszyli wówczas goście, którzy wyrównali po bramce Erica Moulounguiego. Spotkanie zakończyło się remisowym wynikiem i zespół z Nicei zdobył pierwszy punkt na wyjeździe w tym sezonie. W końcu, w ostatnim sobotnim meczu, Bordeaux zremisowało u siebie z Montpellier (2-2). Sędzia tego spotkania, aż dwukrotnie był zmuszony wyciągać czerwoną kartkę. Z boiska wykluczeni zostali Mapou Yanga-Mbiwa z Montpellier oraz Marc Planus z Bordeaux. Przez większą część meczu prowadzili gospodarze, którzy od 25 minuty i musieli grać w osłabieniu. W końcówce spotkania, podopieczni trenera Girarda zdołali jednak doprowadzić do wyrównania, strzelając dwie bramki w dwie minuty. Jest to piąty ligowy mecz Żyrondystów bez zwycięstwa. Montpellier natomiast ciągle plasuje się na podium.
W niedzielę, uwaga wszystkich sympatyków ligi francuskiej była skierowane na mecz pomiędzy Paris Saint-Germain i Lyonem. Jednak w innych spotkaniach także nie brakowało emocji. Po wysokim zwycięstwie nad Borussią Dortmund, drużyna z Marsylii niespodziewanie zremisowała u siebie z Brest. Goście już w piątej minucie gry zdołali pokonać Steve’a Mandandę, gdy bramkę zdobył Romain Poyet. Na prowadzenie Brestu bardzo szybko odpowiedzieli gospodarze. W 19 minucie do wyrównania doprowadził André Ayew. Marsylczycy nie potrafili jednak pójść za ciosem i do końca spotkania utrzymał się wynik 1-1. W drugim popołudniowym meczu, Lille pokonało Rennes i przełamało passę remisów. W ostatnich pięciu oficjalnych spotkaniach gospodarze za każdym razem dzielili się punktami, tym razem po golach Moussy Sow i Florenta Balmonta Lille zapewniło sobie zwycięstwo.
Polacy w Ligue 1
Grzegorz Krychowiak nie znalazł się w kadrze meczowej Bordeaux.
Dariusz Dudka zagrał pełne 90 minut na prawej obronie w meczu przeciwko Saint-Etienne.
Ludovic Obraniak przesiedział całe spotkanie na ławce rezerwowych.
Ireneusz Jeleń rozpoczął mecz na ławce rezerwowych i pojawił się na boisku dopiero w 89 minucie.
Damien Perquis nie wystąpił w meczu przeciwko Tuluzie. W ostatnich dziesięciu spotkaniach reprezentant Polski otrzymał trzy żółte kartki, przez co nie mógł zagrać w tym spotkaniu.
Sukces Ewy Pajor! Wygrana w El Clasico i kolejne trofeum do kolekcji
Barcelona Femeni sięgnęła po szósty tytuł Superpucharu Hiszpanii, odprawiając w sobotnim spotkaniu Real Madryt z kwitkiem. W podstawowym składzie Blaugrany wyszła napastniczka reprezentacji Polski, Ewa Pajor.
Michał Nalepa znalazł nowy klub! Opowiedział o życiu w Turcji
Był bez klubu od września, kiedy to rozwiązano z nim kontrakt ze względu na limit obcokrajowców, a po kilku miesiącach czekania wiemy, gdzie będzie kontynuował swoją karierę. Opowiedział nam o tym, jak żyje się w Kraju Półksiężyca.