Ósmą serię spotkań francuskiej
ekstraklasy otworzy mecz na Stade Auguste Delaune, gdzie Reims zmierzy się z
Lille. Czy rewelacja początku sezonu zdoła utrzymać wysoką dyspozycję? Wszystko o francuskim futbolu na PiłkaNożna.pl – KLIKNIJ!
Czwarte
miejsce po siedmiu kolejkach – chyba nikt nie spodziewał się tak dobrego
startu w wykonaniu Reims w bieżących rozgrywkach. Choć latem zespół trenera Oliviera Guegan nie uległ wielkiej
kadrowej rewolucji, to obecnie Reims w niczym nie przypomina drużyny, która w
maju walczyła o utrzymanie. Przed własną publicznością, klub z Szampanii zdążył
już wyrwać punkty w starciach z wyżej notowanymi rywalami, jak Olympique
Marsylia czy Paris Saint-Germain. W meczu przeciwko Lille, celem piłkarzy z
Szampanii będzie przerwanie passy trzech ligowych remisów i utrzymanie miejsca
w czołowej piątce. Na lidera ofensywy Reims wyrósł ostatnio Jordan Sienatcheu. Choć do tej pory
pełni rolę zmiennika, 19-lateni napastnik ma na swoim koncie trzy bramki i
jedną asystę. W szeregach gości nie zabraknie z kolei Sofiane’a Boufala – jedynego piłkarza Lille, który wpisał się w tym
sezonie na listę strzelców.
W sobotę
warto zajrzeć na Stade de la Beaujoire, gdzie Nantes zmierzy się z Paris
Saint-Germain. Faworytem są goście, którzy w tygodniu wysoko pokonali na Parc
des Princes Guingamp (3:0). Na korzyść PSG przemawiają także liczby – FC Nantes
nie wygrało u siebie z paryżanami od ponad jedenastu lat. Co więcej, popularne Kanarki przegrały ostatnie trzy ligowe mecze
i zajmują dopiero siedemnaste miejsce w tabeli. Wieczorem, interesująco powinno
być także w Bordeaux, gdzie Żyrondyści
zagrają z Lyonem. Po środowej klęsce w Nicei, gospodarze z pewnością zechcą
pokazać zupełnie inne oblicze przed własną publicznością. W spotkaniu siódmej
kolejki Bordeaux przegrało z Niceą, tracąc aż sześć bramek – czyli dokładnie
tyle, ile przez sześć wcześniejszych ligowych gier. W środę, Lyon po
bramkach wychowanków Kalulu i Tolisso pokonał Bastię (2:0) i wskoczył
na czwarte miejsce. Po niezbyt udanej inauguracji, OL powoli pnie się w
górę tabeli i podobnie jak w poprzednim sezonie, z meczu na mecz odzyskuje
formę drugiej siły w lidze francuskiej.
Ligowe
zmagania zakończy w niedzielę mecz na Stade Geoffroy-Guichard. Les verts zmierzą się tam z Niceą. Z
szesnastoma bramkami, goście mogą się obecnie pochwalić najlepszym atakiem w
lidze. Valere Germain, Hatem Ben Arfa,
Alassane Plea – trener Claude Puel dysponuje
niezwykle groźnym potencjałem ofensywnym. W Saint-Etienne wciąż szukają
natomiast następcy dla Maxa-Alaina
Gradela. Jak dotąd z dobrej strony pokazał się Robert Berić, który stopniowo zyskuje coraz większy czas gry. Na
efekty nie trzeba długo czekać – Słoweniec do jednej bramki w Ligue 1,
dorzucił jedno trafienie w Lidze Europy. W niedzielę faworytem będą gospodarze,
którzy po siedmiu kolejkach tracą tylko jeden punkt do Paris Saint-Germain. Zielonibędą musieli jednak uważać na groźny
zespół z Nicei – w każdym wyjazdowym spotkaniu, drużyna z Południa Francji przynajmniej
raz zdołała zdobyć bramkę.
Sukces Ewy Pajor! Wygrana w El Clasico i kolejne trofeum do kolekcji
Barcelona Femeni sięgnęła po szósty tytuł Superpucharu Hiszpanii, odprawiając w sobotnim spotkaniu Real Madryt z kwitkiem. W podstawowym składzie Blaugrany wyszła napastniczka reprezentacji Polski, Ewa Pajor.
Michał Nalepa znalazł nowy klub! Opowiedział o życiu w Turcji
Był bez klubu od września, kiedy to rozwiązano z nim kontrakt ze względu na limit obcokrajowców, a po kilku miesiącach czekania wiemy, gdzie będzie kontynuował swoją karierę. Opowiedział nam o tym, jak żyje się w Kraju Półksiężyca.