Nie
opadły jeszcze emocje po spotkaniach w europejskich pucharach, a na pierwszy
plan wracają już rozgrywki krajowe. W tym tygodniu miłośników francuskiej
ekstraklasy czeka mecz na szczycie – w niedzielę na Stade Velodrome Olympique
Marsylia podejmie Olympique Lyon.
Zespół Marcelo Bielsy czeka w niedzielę trudne zadanie
Olympico, jak zwykli na to spotkanie mówić Francuzi, zapowiada się niezwykle emocjonująco. Na murawie zmierzą się bowiem dwa
klasowe zespoły, które w tym sezonie walczą o najwyższe pozycje w tabeli Ligue
1. Choć spisywali się ostatnio poniżej oczekiwań, marsylczycy zajmują przed tą
kolejką trzecie miejsce i po ostatnim wysokim zwycięstwie nad Tuluzą (6:1) tracą
do Lyonu tylko cztery punkty. W przypadku ewentualnego zwycięstwa w
bezpośrednim starciu, podopieczni trenera Marcelo
Bielsy mogą więc zmniejszyć ten dystans do zaledwie jednego oczka. O kolejny
sukces nie będzie jednak łatwo, bowiem podobnie jak gospodarze, goście także
odnieśli wysokie zwycięstwo w poprzedniej serii spotkań. W starciu z
Montpellier, piłkarze z Lyonu pięciokrotnie pokonali bramkarza drużyny
przeciwnej. Dwukrotnie do siatki rywali trafił Alexandre Lacazette, który po kontuzji powoli wraca do wysokiej
dyspozycji. Z dobrej strony pokazał się również Nabil Fekir, o którym było w ostatnim czasie bardzo głośno nad
Sekwaną. Mający algierskie korzenie pomocnik zdecydował się ostatecznie na grę
w reprezentacji Trójkolorowych, o czym w ostatnim tygodniu rozpisywały się
francuskie media.
Jedno jest pewne, jeżeli obie drużyny utrzymają dyspozycję z
poprzedniej kolejki, to kibice na Stade Vélodrome powinni być świadkami
wspaniałego widowiska. Przemawia za tym również bilans tych drużyn w
spotkaniach na tym obiekcie – w ostatnich trzech meczach padło aż piętnaście
bramek. Nic więc dziwnego, iż według francuskich mediów, w niedzielę
najprawdopodobniej pobity zostanie rekord frekwencji na wyremontowanym stadionie
w Marsylii. Hit kolejki z wysokości trybun oglądać będzie blisko 63 tyś. widzów.
W przeciwieństwie do ostatniego meczu z
Tuluzą, trener Marcelo Bielsa ma tym
razem mniejszy problem z ustawieniem defensywy. Choć wciąż kontuzjowany jest Nicolas Nkoulou, do dyspozycji
szkoleniowca wrócili Brice Dja DjeDje oraz
Rod Fanni – obaj pauzowali ostatnio
z powodu nadmiernej liczby żółtych kartek. Według ostatnich doniesień, formacja
defensywna gospodarzy najprawdopodobniej składać się będzie z trzech środkowych
obrońców – tak jak miało to miejsce w jesiennej konfrontacji obu drużyn. W
ataku Bielsa postawić powinien z
kolei na ofensywną czwórkę, która z dobrej strony pokazała się tydzień temu w
Tuluzie. Na szpicy od pierwszych minut powinniśmy oglądać niezawodnego ostatnio
Michy’ego Batshuayiego, a za nim
ustawiony będzie najprawdopodobniej tercet Ocampos
– Ayew – Payet.
Większych problemów ze składem nie powinien mieć trener
gości Hubert Fournier. W porównaniu
z jedenastką, która w poprzedniej kolejce zagrała od pierwszych minut w starciu
z Montpellier, w zespole OL dojdzie tylko do jednej wymuszonej zmiany. Z powodu
urazu na Stade Velodrome nie zagra Yoann
Gourcuff, który zaliczył dwie asysty w spotkaniu poprzedniej kolejki. Jak
wyliczyli ostatnio francuscy dziennikarze, jest to dziewiętnasta kontuzja
francuskiego pomocnika od kiedy trafił do klubu ze Stade Gerland w 2010 roku. Transmisja
spotkania w najbliższą niedziele od godz. 20:55 na kanale nSport+.
Sukces Ewy Pajor! Wygrana w El Clasico i kolejne trofeum do kolekcji
Barcelona Femeni sięgnęła po szósty tytuł Superpucharu Hiszpanii, odprawiając w sobotnim spotkaniu Real Madryt z kwitkiem. W podstawowym składzie Blaugrany wyszła napastniczka reprezentacji Polski, Ewa Pajor.
Michał Nalepa znalazł nowy klub! Opowiedział o życiu w Turcji
Był bez klubu od września, kiedy to rozwiązano z nim kontrakt ze względu na limit obcokrajowców, a po kilku miesiącach czekania wiemy, gdzie będzie kontynuował swoją karierę. Opowiedział nam o tym, jak żyje się w Kraju Półksiężyca.