Za nami pierwsze mecze w Europejskich
pucharach. W nadchodzących dniach emocje zapewnią nam mecze ligowe, a zwłaszcza
niedzielny hit na Stade Velodrome. W niedzielę Marsylia zagra u siebie z
Olympique Lyon.
Na Stade Velodrome w niedzielę Marsylia zmierzy się z Lyonem
Szóstą
serię spotkań otworzy spotkanie w Rennes, gdzie gospodarze podejmą piłkarzy
Lille. Zespół z Bretanii bardzo dobrze rozpoczął bieżące rozgrywki – po pięciu
kolejkach drużyna Kamila Grosickiego zajmuje
wysokie drugie miejsce w tabeli. W przeciwieństwie do gospodarzy, Lille nie
może się pochwalić udanym startem w lidze. Piłkarze z Północy Francji plasują
się dopiero na trzynastym miejscu i mają wielkie problemy w ofensywie.
Jedenastka trenera Hervé Renarda zdobyła
jak dotąd tylko jedną bramkę, a jej autorem był pomocnik Sofiane Boufal. 21-letni francuz z powodu kartek pauzował w
ostatnim meczu przeciwko Olympique Lyon, teraz nie zabraknie go w wyjściowej jedenastce
gości. W szeregach Lille nie zobaczymy natomiast Florenta Balmont. Z powodu kontuzji, waleczny defensywny pomocnik
nie zagra przez najbliższe cztery tygodnie. Gospodarze będą mogli z kolei
liczyć na wysoką formę Ntepa. W
poprzedniej kolejce, wracający po kontuzji skrzydłowy Rennes wpisał się na
listę strzelców w starciu z FC Nantes. 23-latek najprawdopodobniej
rozpocznie spotkanie w wyjściowej jedenastce. Od kiedy trafił do Bretanii,
Rennes z Ntepem w składzie wygrywa
46% swoich spotkań. Bez niego ten współczynnik wynosi raptem 27% wygranych
meczów. Podobnie jak w poprzednim tygodniu, w bramce gospodarzy zobaczymy Abdoulaye’a Diallo, który zastępuje
kontuzjowanego Benoit Costila.
W
sobotnie popołudnie Paris Saint-Germain zmierzy się z Reims. Zespół z
Szampanii, jest największym zaskoczeniem początku sezonu. Drużyna, która
walczyła w maju o utrzymanie, z praktycznie z niezmienionym składem, znajduje
się obecnie na wysokim trzecim miejscu w tabeli. Niekwestionowanym faworytem
pozostają jednak goście, którzy z pewnością zechcą zmazać plamę po ostatnim
remisie na Parc des Princes z Bordeaux (2:2).
Interesująco
zapowiada się niedziela, gdy na boisko wyjdą pozostali uczestnicy Europejskich
Pucharów. Najpierw Bordeaux zagra u siebie z Tuluzą – Żyrondyści postarają się potwierdzić
wywieziony tydzień temu dobry rezultat ze stolicy Francji. Szóstą kolejkę
zakończy hit na Stade Velodrome, gdzie Marsylczycy podejmą Olympique Lyon.
Goście, podobnie jak w lidze, nie najlepiej rozpoczęli w tygodniu zmagania w
Lidze Mistrzów. Pomimo liczebnej przewagi i podyktowanej jedenastki, zespół
trenera Huberta Fourniera tylko
zremisował na wyjeździe z Belgijskim Gent (1:1). Obecnie największym problemem
Lyonu, jest brak skuteczności w ofensywie. W pięciu ligowych spotkaniach OL
zdobyło sześć bramek, z czego cztery strzelił kontuzjowany Nabil Fekir. Jedynym lekarstwem na obecną formę Lyonu wydaję się
być Alexandre Lacazette. Najlepszy
strzelec poprzedniego sezonu wciąż jednak zawodzi, czego doskonałym przykładem
był niewykorzystany rzut karny w środowym spotkaniu. Gospodarze z kolei
znakomicie zainaugurowali rozgrywki fazy grupowej Ligi Europy – w czwartek
zespół z Marsylii wysoko pokonał Holenderski FC Groningen (3:0). Mecz z Lyonem
będzie pierwszym większym testem dla zespołu trenera Michela. Jak gospodarze poradzą sobie z drugą drużyną poprzedniego
sezonu?
Sukces Ewy Pajor! Wygrana w El Clasico i kolejne trofeum do kolekcji
Barcelona Femeni sięgnęła po szósty tytuł Superpucharu Hiszpanii, odprawiając w sobotnim spotkaniu Real Madryt z kwitkiem. W podstawowym składzie Blaugrany wyszła napastniczka reprezentacji Polski, Ewa Pajor.
Michał Nalepa znalazł nowy klub! Opowiedział o życiu w Turcji
Był bez klubu od września, kiedy to rozwiązano z nim kontrakt ze względu na limit obcokrajowców, a po kilku miesiącach czekania wiemy, gdzie będzie kontynuował swoją karierę. Opowiedział nam o tym, jak żyje się w Kraju Półksiężyca.