W Manchesterze City nie mógł znaleźć dla siebie miejsca, w RB Lipsk czuje się jak ryba w wodzie. Angelino wreszcie ma swoje miejsce na ziemi i zostanie w nim dłużej niż tylko do końca sezonu 2020-21.
Nagelsmann z pewnością cieszy się na dalszą współpracę z Angelino. (fot. Reuters)
Najważniejszą informacją transferową piątkowego wieczoru była ta o przenosinach Dayota Upamecano na Allianz Arena. Nie była to jednak zapowiedź letniej wyprzedaży w klubie sygnowanym logo Red Bulla. Wprost przeciwnie. Mniej więcej w tym samym czasie jasnym stało się bowiem, że do Lipska na stałe przeniesie się Angelino.
Wszystko dzięki występowi Hiszpana w starciu z Augsburgiem. Jak donosi „Kicker”, w umowie wypożyczenia, zawartej między RB a Manchesterem City, jest zapis, na podstawie którego po rozegraniu przez 24-latka 20 meczów ligowych, ekipa z Niemiec ma obowiązek wykupienia jego karty zawodniczej. Cena? 18 milionów euro.
Angelino stanie się więc jednym z najdroższych piłkarzy w historii klubu z Lipska. Nie ma w tym przypadku, nie ma nieroztropności. Gracz pochodzący z Galicji jest jednym z najlepszych na świecie spośród tych, którzy okupują lewą flankę boiska. Trudno przypisać go do jednej pozycji. Biega od pola karnego do pola karnego. Bywa obrońcą, bywa wahadłowym, bywa skrzydłowym. Zawsze jest jednak skuteczny. W bieżącym sezonie wystąpił w 29 spotkaniach we wszystkich rozgrywkach. Zdobył 8 bramek, zanotował 11 asyst.
Pep Guardiola nie potrafił wykorzystać walorów Angelino. Julian Nagelsmann robi to świetnie. Rychłe zakończenie współpracy z Upamecano zostanie osłodzone kontynuacją relacji z hiszpańskim kompanem Francuza.
Bayern zdecydował ws. Harry’ego Kane’a. Rozmowy już trwają
Włodarze Bayernu Monachium są niezwykle zadowoleni ze współpracy z Harry’m Kane’em. Jego aktualny kontrakt wygasa za półtora roku, ale Bawarczycy już teraz chcą zapewnić sobie usługi Anglika na kolejne lata.
Sensacja w Monachium! Bayern przegrał z Augsburgiem [WIDEO]
Bawarczycy doznali pierwszej porażki w sezonie 25-26. Pierwszymi pogromcami ekipy Kompany'ego okazał się derbowy rywal – FC Augsburg, który w ostatnim kwadransie zdobył dwie bramki na wagę trzech punktów.