Lisy biegną po tytuł. Piękny gol na King Power Stadium
Leicester City nie ogląda się na rywali i pewnie podąża po mistrzowski tytuł. W poniedziałek Lisy pokonały Newcastle United (1:0), dzięki czemu oddaliły się od Tottenhamu na dystans pięciu punktów.
Jamie Vardy rozegrał 90 minut, ale tym razem to nie on był bohaterem Leicesteru City
Trener Claudio Ranieri stwierdził niedawno, że celem jego drużyny jest gra w Lidze Europy. Spora część kibiców chciałaby jednak, by Lisy utarły nosa wielkim klubom z Premier League, świętując zdobycie mistrzostwa Anglii.
– Liga Europy to nasz cel. Kiedy już go zrealizujemy, to zobaczymy ile meczów pozostanie do końca sezonu. Być może uda nam się awansować do Ligi Mistrzów – powiedział Włoch. – Nasz mały cel to mecz z Newcastle. Koncentruję się na nim, to moja obsesja. Nie wiem, dlaczego są tak nisko w tabeli, ale jestem pewien, że w poniedziałek wieczorem czeka nas prawdziwa bitwa – dodał Ranieri.
I faktycznie Sroki wcale nie zamierzały się podkładać liderowi Premier League. Piłkarze przedostatniej drużyny tabeli po kilkunastu minutach stworzyli sobie bardzo dobrą okazję, by wyjść na prowadzenie. Moussa Sissoko z 11 metrów uderzył jednak głową obok słupka.
Niewiele później było już 1:0 dla Leicesteru City. W 25. minucie Shinji Okazaki znakomicie zachował się w polu karnym Newcastle, otwierając wynik strzałem przewrotką.
Po zmianie stron emocji było nieco mniej, chociaż mecz dalej toczył się w szybkim tempie. Kwadrans po wznowieniu tuż zza linii pola karnego uderzał Ayole Perez. Wybrał jednak wariant siłowy, piłka odbiła się od jednego z zawodników gości i poleciała za linię końcową.
Lisy prezentowały się nieco lepiej, chociaż trzeba przyznać, że pod koniec im się upiekło. Moussa Sissoko uderzył świetnie piłkę z woleja, ale jego strzał został zablokowany przez ramię Wesa Morgana. Sędzia mógł w tej sytuacji odgwizdać rzut karny dla Newcastle. Do ostatniego gwizdka nic się jednak nie zmieniło i mecz zakończył się skromnym, acz bardzo ważnym zwycięstwem ekipy z King Power Stadium.
Marcin Wasilewski obserwował spotkanie z ławki rezerwowych.
Cole Palmer opuści Chelsea? Liam Rosenior stawia sprawę jasno
W ostatnim czasie w brytyjskich mediach pojawiło się sporo plotek łączących Cole’a Palmera z odejściem z Chelsea. Liam Rosenior, szkoleniowiec The Blues, przed dzisiejszym meczem Ligi Mistrzów z Napoli skomentował te doniesienia.