Liverpool nie zwalnia tempa. Piłkarze Brendana Rodgersa w meczu 17. kolejki wygrali z Cardiff City 3:1. Kolejne znakomite zawody rozegrał Luis Suarez, który zdobył dwie bramki i zaliczył asystę.
The Reds dali popis futbolu zwłaszcza w pierwszej połowie, w której rzadko kiedy opuszczali okolice pola karnego przyjezdnych. W bramce Cardiff znakomicie spisywał się David Marshall, a mimo to gospodarze strzelili trzy gole.
Całą zabawę w 25. minucie rozpoczął Suarez, który strzałem z powietrza nie dał żadnych szans golkiperowi gości. Dobrą centrą w tej sytuacji popisał się Jordan Herdenson. Trzy minuty przed końcem pierwszej połowy urugwajski napastnik wyszedł sam na sam z Marshallem, ale podał jeszcze do Raheema Sterlinga, który wpakował piłkę do pustej bramki.
W ostatniej minucie pierwszej części kombinacyjną akcję duetu Henderson – Suarez, pięknym strzałem zza pola karnego wykończył ten drugi. Golkiper walijskiej ekipy znów nie miał nic do powiedzenia.
W drugiej części chłopcy Rodgersa zdecydowanie spuścili z tonu i Cardiff zaczęło dochodzić do głosu. Goście zdołali zdobyć honorową bramkę w 58. minucie. Jordon Mutch uderzeniem głową zaskoczył Simona Mignoleta.
Najprawdopodobniej był to ostatni mecz na ławce trenerskiej Cardiff Malky’ego Mackaya. Liverpool dzięki wygranej, przynajmniej do poniedziałku, będzie liderem Premier League.
Cole Palmer opuści Chelsea? Liam Rosenior stawia sprawę jasno
W ostatnim czasie w brytyjskich mediach pojawiło się sporo plotek łączących Cole’a Palmera z odejściem z Chelsea. Liam Rosenior, szkoleniowiec The Blues, przed dzisiejszym meczem Ligi Mistrzów z Napoli skomentował te doniesienia.