Liverpool lepszy od Tottenhamu [zapis relacji LIVE]
Czterdzieści pięć. Od tylu meczów The Reds nie przegrali spotkania ligowego na własnym boisku. W hitowym starciu 10. kolejki Premier League podopieczni Jurgena Kloppa okazali się lepsi od Tottenhamu.
Sadio Mane wywalczył rzut karny, który na zwycięskiego gola zamienił Mohamed Salah. (fot. Reuters)
90+4′ – Koniec! Liverpool pokonuje Tottenham 2:1.
90+3′ – Origi wchodzi w miejsce Firmino.
90+2′ – Uderzenie Sona z narożnika pola karnego. Piłka w rękach Alissona.
90′ – Sędzia dolicza 4 minuty do podstawowego czasu gry.
89′ – Rose wpadł w pole karne Liverpoolu, lecz jego strzał powędrował ponad poprzeczką.
88′ – Lo Celso zmienia Eriksena.
87′ – Kompletnie nieudana próba strzału z dystansu Ndombele. Alisson nie dał się zaskoczyć.
85′ – Salah opuszcza murawę z urazem. W jego miejsce wchodzi Gomez.
83′ – Roszada w zespole gości. Lucas Moura zmienia Serge’a Auriera.
82′ – Alexander-Arnold fauluje Rose’a. Koguty zyskują rzut wolny w okolicach pola karnego The Reds.
79′ – Son trafia do siatki, lecz sędzia liniowy wskazuje spalonego.
75′ – Mohamed Salah bez najmniejszego problemu wykorzystuje jedenastkę. 2:1 dla The Reds.
74′ – Rzut karny dla gospodarzy! Aurier nie zdołał w przepisowy sposób zatrzymać Mane.
72′ – Żółta kartka dla Ndombele. Faulowanym Fabinho.
71′ – Próba Firmino zablokowana przez obrońcę.
70′ – Niecelny strzał Salaha, który otrzymał dobre podanie od Alexandra-Arnolda.
66′ – Kiks Rose’a. Liverpool miał aut na połowie Kogutów, a po jego wykonaniu Salah doszedł do strzału.
63′ – Zmiana po stronie gości. Schodzi Winks, wchodzi Ndombele.
63′ – Niecelnie dośrodkowanie Alexandra-Arnolda. Piłka wylatuje poza boisko.
59′ – Liverpool stara się pójść za ciosem i atakuje. Niestety dla gospodarzy, żadna z ich akcji nie znajduje oczekiwanego finału.
56′ – Niezłe dośrodkowanie Rose’a, lecz Kane’a był na spalonym.
52′ – Gol dla gospodarzy! W szesnastce rywala znalazł się niepilnowany Henderson, który uderzył po długim słupku, nie dając szans bramkarzowi.
50′ – Próba przedarcia się Kane’a. Lovren fauluje, a sędzia dyktuje rzut wolny.
48′ – Szybkie wyjście gości, Son minął Alissona, lecz trafił w poprzeczkę.
Przerwa – Harry Kane – specjalista od szybko zdobywanych bramek.
3 – Harry Kane has scored three goals in the opening minute of Premier League games: no player has scored more such goals in the competition (also Wayne Rooney and Theo Walcott). Preparation. #LIVTOTpic.twitter.com/vKNIDrh9BB
45+3′ – Koniec pierwszej połowy! Liverpool dominuje, ale to Tottenham prowadzi.
45′ – Sędzia dolicza 3 minuty.
42′ – Z rzutu wolnego próbował Alexander-Arnold, lecz piłka trafiła w mur.
38′ – Gorąco w polu karnym gości. Firmino zgrał piłkę, która po interwencji obrońcy znalazła się w rękach Gazzanigi.
37′ – Niebezpieczne wejście Rose’a wycenione na żółtą kartkę. Poszkodowanym Henderson.
35′ – Faul Sissoko. Gospodarze mają rzut wolny na wysokości pola karnego rywala.
33′ – Aut bramkowy. Chwila wytchnienia dla defensywy Tottenhamu.
31′ – Bombardowanie bramki gości trwa. Tym razem niecelnie strzelał Mane.
29′ – Kolejna świetna interwencja Gazzanigi! Tym razem Argentyńczyk sparował uderzenie van Dijka.
27′ – Dobra kombinacja Firmino i Salaha. Egipcjanin oddał strzał, lecz bramkarz obronił. Nie inaczej było w przypadku dobitki Brazylijczyka.
24′ – Koguty szturmują bramkę gospodarzy. Najpierw niecelnie dośrodkował Alli, a potem obok słupka uderzył Eriksen.
21′ – Z kontratakiem wyszli goście, lecz drybling Sona zakończył się niepowodzeniem.
21′ – Próba z dystansu Salaha. Gazzaniga broni pewnie.
20′ – Niecelny strzał głową Mane po wrzutce z rzutu rożnego.
18′ – Próba dośrodkowania Alexandra-Arnolda zablokowana przez Rose’a.
16′ – Problemy zdrowotne Auriera. Sztab medyczny udziela Iworyjczykowi pomocy.
15′ – Kolejne złe dośrodkowanie Szkota. Salah nie miał szans sięgnąć piłki.
14′ – Dobra akcja kombinacyjna Liverpoolu zakończona niecielnym dośrodkowaniem Robertsona.
12′ – Seria autów dla gości.
11′ – Nieudany przerzut do Robertsona. Gospodarze tracą piłkę.
9′ – Dobrze ustawiony Tottenham nie dopuszcza The Reds do groźnych sytuacji i utrzymuje grę z dala od własnej bramki.
5′ – Liverpool długo utrzymuje się przy piłce, lecz nie ma z tego żadnych korzyści dla wyniku spotkania.
1′ – Cóż za początek dla gości! Son oddał strzał zza pola karnego, który po rykoszecie trafił w słupek. Piłka po odbiciu się od obramowania bramki spadła pod nogi Harry’ego Kane’a, który zdobył gola!
1′ – Zaczynamy!
17:13 – Z kolei Mauricio Pochettino, pytany o wizytę na trudnym terenie, odparł: – Czuję radość i motywację. Występ na Anfield zawsze jest czymś niesamowitym. Kiedy masz okazję uczestniczyć w tego rodzaju wydarzeniach, jesteś wdzięczny, ponieważ nigdy nie wiesz, czy w przyszłości będziesz miał szansę, by zrobić to ponownie.
17:08 – – Nie jesteśmy na tyle pewni siebie, by sądzić, że nic nam nie grozi – przyznał na przedmeczowej konferencji prasowej Jurgen Klopp. – Nie wiem, ile punktów ma Tottenham, ale jego występ nie zależy od ilości zgromadzonych dotąd oczek. Koguty są topowym zespołem Premier League i będą nim przez cały sezon. Musimy to respektować i zaprezentować najlepszy futbol, na jaki nas stać.
17:03 – A tak prezentuje się wyjściowy skład Tottenhamu:
Dokładnie 148 dni temu obie drużyny zmierzyły się w finale Ligi Mistrzów. O ile wówczas można było porównywać ich potencjał, a faworyt starcia nie miał przesadnie dużej przewagi nad rywalem, o tyle obecnie ekipę z Merseyside oddziela od Londyńczyków przepaść, której nie oddaje nawet 13-punktowa różnica w tabeli. Każdy inny rezultat niż zwycięstwo gospodarzy będzie sensacją.
Tottenham wygrał wszakże zaledwie trzy z poprzednich dwunastu spotkań ligowych. Na wyjeździe nie zaznał smaku wiktorii od dziesięciu meczów, a na Anfield po raz ostatni triumfował w maju 2011 roku. Zespół prowadzony przez Mauricio Pochettino znajduje się w kryzysie, którego w żadnym razie nie zakończyła okazała wygrana z Crveną zvezdą (5:0). Z drugiej strony, rezultat i okoliczności potyczki z Serbami zdają się być jedynym argumentem Kogutów przed dzisiejszą wizytą w jaskini lwa.
Ten wciąż jest nienasycony, a zeszłotygodniowy podział punktów na Old Trafford lekko go rozdrażnił. Liverpoolczycy zdecydowanym krokiem zmierzają ku pierwszemu mistrzostwu kraju od trzydziestu lat, lecz chcąc zdetronizować Manchester City muszą stale pielęgnować przewagę nad The Citizens, która przed tą kolejką wynosiła sześć oczek. Ewentualne zwycięstwo z Tottenham pozwoli sześciokrotnym zdobywcom Pucharu Europy nie tylko na utrzymanie komfortowego przewodnictwa w stawce, ale też na wyrównanie rekordu punktowego Premier League, jeśli chodzi o pierwsze 10 serii gier sezonu. Wcześniej 28 oczek na tym etapie rozgrywek zdołała uzbierać Chelsea, a także Manchester City (dwukrotnie).
Mimo że starcie Liverpoolu z Tottenhamem jawi się jako pojedynek Dawida z Goliatem, w czerwonej części Merseyside nie powinno dziś zabraknąć emocji. Początek widowiska o godzinie 17:30.
Cole Palmer opuści Chelsea? Liam Rosenior stawia sprawę jasno
W ostatnim czasie w brytyjskich mediach pojawiło się sporo plotek łączących Cole’a Palmera z odejściem z Chelsea. Liam Rosenior, szkoleniowiec The Blues, przed dzisiejszym meczem Ligi Mistrzów z Napoli skomentował te doniesienia.