Liverpool rozjechał na drodze kolejną przeszkodę w drodze po upragnione mistrzostwo Anglii. The Reds pokonali w weekend Tottenham i ustalili nowy rekord topowych lig europejskich.
Banda JuergenaKloppa bawi się w najlepsze. W tym sezonie Liverpool jest jedynym zespołem w topowych ligach europejskich, który nie zaznał jeszcze goryczy porażki. Przez 22 kolejki, a w zasadzie 21, bo wicemistrzowie Anglii mają jedno zaległe spotkanie, ani jeden rywal nie potrafił pokonać armii z Anfield.
The Reds ustanowili nowy rekord w europejskim futbolu. W 21 spotkaniach uzbierali 61 punktów! To daje średnią na poziomie 2,90 pkt/mecz! Liczby kosmiczne, wręcz nieprawdopodobne. Żaden zespół w historii z pięciu najlepszych lig Starego Kontynentu nie może pochwalić się takimi statystykami, odkąd wprowadzono zmiany w przydzielaniu punktów za zwycięstwo i zamiast dwóch oczek, zwycięska ekipa dopisuje sobie trzy oczka.
Mało rekordów? No to mamy kolejny! Jeśli byśmy wzięli pod uwagę 38 ostatnich spotkań Liverpoolu w Premier League, czyli de facto pełny sezon ligi angielskiej, to The Reds zdobyli 104 punkty. Wygrywali 33 razy, a pięciokrotnie notowali remisy. MohamedSalah i spółka przebili pod tym względem Manchester City z 2018 roku oraz Chelsea z 2005 roku, które zdobyły po 102 oczka.
Czy to jest w końcu ten sezon, w którym na Anfield będzie okazja do świętowania tytułu mistrza Anglii? Na razie wszystko wskazuje na to, że tak. Jeśli Liverpool utrzyma obecną średnią punktową to pobije także kolejny rekord, który należy do Manchesteru City z rozgrywek 2017-18. Wówczas zespół PepaGuardioli jako pierwszy złamał granicę 100 punktów w jednym sezonie.
Pozwoli to także przebić rekordy pod względem: największej liczby punktów w meczach domowych i największej liczby punktów w meczach wyjazdowych. Może uda się także powtórzyć wyczyn Arsenalu z sezonu 2003-04, kiedy ekipa z Londynu nie przegrała ani jednego spotkania w całym sezonie?
Cole Palmer opuści Chelsea? Liam Rosenior stawia sprawę jasno
W ostatnim czasie w brytyjskich mediach pojawiło się sporo plotek łączących Cole’a Palmera z odejściem z Chelsea. Liam Rosenior, szkoleniowiec The Blues, przed dzisiejszym meczem Ligi Mistrzów z Napoli skomentował te doniesienia.