W pierwszym meczu
dziesiątej kolejki angielskiej Premier League drużyna Newcastle United wygrała
1:0 z Liverpoolem. Dla zespołu Alana Pardewa było to trzecie ligowe zwycięstwo
z rzędu.
Mario Balotelli wciąż pozostaje bez gola w Premier League
Faworytem sobotniego
meczu na St. James Park byli goście. FC Liverpool przystępował do spotkania z
siódmego miejsca w tabeli, ale zawodnicy i kibice The Reds nie ukrywają, że ich
ambicje sięgają znacznie wyżej. Z kolei Newcastle w bieżącym sezonie odniosło
dotychczas tylko dwa zwycięstwa i przed dziesiątą serią spotkań plasowało się
na 14. miejscu w tabeli Premier League.
Jeżeli ktoś oczekiwał w sobotnie popołudnie kapitalnego
widowiska, to po pierwszej połowie meczu w Newcastle
musiał być bardzo zawiedziony. Liverpool był zdecydowanie częściej przy piłce,
ale to gospodarze częściej gościli pod bramką rywali. Żadna z drużyn nie
potrafiła jednak stworzyć sobie klarownych okazji do zdobycia gola i po bezbarwnych
45 minutach na tablicy wyników widniał remis 0:0. Jedyną wartą odnotowania sytuacją była ta, w której Glen Johnson wybił sprzed linii bramkowej piłkę uderzoną przez Papissa Cisse.
W drugiej połowie
piłkarze obydwu drużyn podkręcili tempo. W 57. minucie gry pierwszą w tym meczu
dobrą okazję do strzelenia bramki mieli podopieczni Brendana Rodgersa. Steven
Gerrard dośrodkował w pole karne, a ładnym uderzeniem głową popisał się Philippe
Coutinho. Piłka nie wpadła jednak do siatki, bowiem znakomitą paradą popisał się
Tim Krul. Liverpool kontrolował grę i wydawało się, że gole dla gości są tylko
kwestią czasu.
Tymczasem w 73. minucie
to Newcastle otworzyło wynik spotkania. Fatalny błąd Alberto Moreno w polu
karnym wykorzystał 21-letni Ayoze Perez. Zawodnik, który pojawił się na boisku na początku
drugiej połowy, dopadł do piłki tuż przed bramką Liverpoolu i nie dał szans
Simonowi Mignoletowi.
Po golu Pereza mecz
znacznie się ożywił, ale jego rezultat nie uległ zmianie już do
ostatniego gwizdka sędziego. Dzięki wygranej 1:0 zespół Newcastle United przesunął się
w górę tabeli: w tej chwili Sroki mają na koncie 13 punktów i do Liverpoolu
tracą już tylko jedno „oczko”.
Cole Palmer opuści Chelsea? Liam Rosenior stawia sprawę jasno
W ostatnim czasie w brytyjskich mediach pojawiło się sporo plotek łączących Cole’a Palmera z odejściem z Chelsea. Liam Rosenior, szkoleniowiec The Blues, przed dzisiejszym meczem Ligi Mistrzów z Napoli skomentował te doniesienia.