Liverpool pokonał Arsenal i zmniejszył stratę do pierwszego w tabeli Premier League Manchester City do jednego punktu. Zacięty wyścig o tytuł mistrzowski trwa.
Firmino ustalił wynik starcia na Emirates Stadium. (fot. Reuters)
The Reds wreszcie odrobili zaległości, wreszcie zrównali się z The Citizens pod względem liczby rozegranych spotkań. Mają też niemal tyle samo oczek. Lider uzbierał ich 70, wicelider – 69.
Trzy punkty podopieczni Juergena Kloppa dopisali sobie po zwycięstwie nad Kanonierami. Ci mieli postawić rywalowi twarde warunki, wszak w ostatnim czasie byli w bardzo wysokiej formie. Zanotowali passę pięciu kolejnych wygranych. Passę, która dziś dobiegła końca, choć do pewnego momentu londyńczycy faktycznie udanie stawiali opór.
Przełamanie Liverpoolu nadeszło w 55. minucie. Diogo Jota wykorzystał podanie Thiago i błąd Aarona Ramsdale’a i umieścił piłkę przy bliższym słupku. Portugalczyk czuje się na Emirates Stadium znakomicie, w niedawnym półfinale Pucharu Ligi skompletował na tym stadionie dublet.
Wynik ustalił Roberto Firmino, który również lubi karcić Arsenal.
Liverpool depcze po piętach Manchesterowi City. 10 kwietnia, kiedy The Reds pojadą na Etihad Stadium, zbliża się wielkimi krokami i zapowiada się znakomicie.
Cole Palmer opuści Chelsea? Liam Rosenior stawia sprawę jasno
W ostatnim czasie w brytyjskich mediach pojawiło się sporo plotek łączących Cole’a Palmera z odejściem z Chelsea. Liam Rosenior, szkoleniowiec The Blues, przed dzisiejszym meczem Ligi Mistrzów z Napoli skomentował te doniesienia.