Od
niespodzianki rozpoczęły się sobotnie zmagania w Premier League. W
spotkaniu dziesiątej kolejki ligi angielskiej Liverpool tylko
zremisował 1:1 z Brighton na wyjeździe.
Drużyna Juergena Kloppa ponownie zawiodła w wyjazdowym meczu w Premier League (foto: Reuters)
Od
początku sobotniego meczu rozgrywanego na Amex Stadium faworyci
mieli problemy. W 20. minucie Brighton mogło i powinno wyjść na
prowadzenie. Sędzia zdecydował, że 19-letni Neco Williams faulował
w swoim polu karnym Aarona Connolly’ego. Piłkę na jedenastym
metrze ustawił Neal Maupay, jednak fatalnie spudłował –
francuski napastnik uderzył obok bramki.
Na
pierwszego, uznanego gola trzeba było czekać do drugiej połowy. W
60. minucie zespół menedżera Juergena Kloppa wyszedł na
prowadzenie: Mohamed Salah tuż przed polem karnym podał do Diogo
Joty, ten z łatwością minął dwóch rywali, po czym precyzyjnym
strzałem umieścił piłkę w siatce.
Wydawało
się, że Liverpool utrzyma skromne prowadzenie do końcowego
gwizdka. Tymczasem tuż przed zajściem do szatni drużyna gości
wypuściła zwycięstwo z rąk. W doliczonym czasie gry arbiter
uznał, że Andrew Robertson zbyt ostro zaatakował Danny’ego
Welbecka w obrębie szesnastki. Rzut karny na gola zamienił Niemiec
Pascal Gross.
The
Reds mają ewidentny problem z grą na wyjazdach. Dla zespołu trenera Kloppa
było to już czwarte z rzędu ligowe spotkanie bez zwycięstwa w
delegacji.
Cole Palmer opuści Chelsea? Liam Rosenior stawia sprawę jasno
W ostatnim czasie w brytyjskich mediach pojawiło się sporo plotek łączących Cole’a Palmera z odejściem z Chelsea. Liam Rosenior, szkoleniowiec The Blues, przed dzisiejszym meczem Ligi Mistrzów z Napoli skomentował te doniesienia.