Liverpool wraca do formy? Pewna wygrana z Leicester
W czternastej kolejce Premier League Liverpool miał szansę udowodnić, że ostatnie zwycięstwo ze Stoke nie było przypadkowe. Wszystko poszło po myśli kibiców The Reds i ich klub wygrał z Leicester City 3:1.
Steven Gerrard strzelił drugą bramkę dla Liverpoolu
O tym, że LFC w tym sezonie spisuje się słabo, wiedzą wszyscy kibice śledzący rozgrywki angielskiej ekstraklasy. W poprzedniej kolejce jednak podopiecznym Brendana Rodgersa udało się przerwać fatalną passę trzech porażek w lidze z rzędu. Wygrana ze Stoke (1:0) dawała kibicom The Reds nadzieje na kolejne zwycięstwo, tym bardziej, że ich pupile mieli się zmierzyć z czerwoną latarnią ligi.
Mało szczęśliwie dla Liverpoolu rozpoczął się wtorkowy mecz. Już po 20 minutach gry piłkę do własnej bramki skierował bowiem Mignolet. Podopiecznym Rodgersa szybko udało się jednak odrobić straty. Po kilku minutach wyrównał Lallana i piłkarze z Liverpoolu mogli schodzić do szatni spokojniejsi.
Tam najwyraźniej usłyszeli kilka cierpkich słów, bowiem w drugiej części gry wyszli na prowadzenie. Receptą na słabą skuteczność okazał się Steven Gerrard, który mocnym strzałem zza pola karnego dał gościom nadzieje na zwycięstwo. Te natomiast jeszcze wzrosły, gdy czerwoną kartką został ukarany Wes Morgan. Coraz bardziej zmęczonych gospodarzy postanowił dobić Jordan Henderson, który w 83. minucie wbił piłkę do pustej bramki Leicester.
Po meczu Liverpool awansował na ósmą lokatę, natomiast Leicester City w dalszym ciągu jest ostatni.
Cole Palmer opuści Chelsea? Liam Rosenior stawia sprawę jasno
W ostatnim czasie w brytyjskich mediach pojawiło się sporo plotek łączących Cole’a Palmera z odejściem z Chelsea. Liam Rosenior, szkoleniowiec The Blues, przed dzisiejszym meczem Ligi Mistrzów z Napoli skomentował te doniesienia.