W szlagierze 26. kolejki ligi angielskiej, Liverpool pokonał w delegacji Southampton (2:0) i awansował na szóste miejsce w tabeli. Święci wciąż plasują się na piątej pozycji.
Spotkanie na St. Mary’s rozpoczęło się od bardzo mocnego uderzenia. Gospodarze już w 20. sekundzie mogli, a może wręcz powinni otrzymać rzut karny po faulu Emre Cana. Sędzia na „wapno” jednak nie wskazał, ale już pierwsza akcja była zwiastunem tego, że na południu Anglii będzie się działo.
Tak też było. Piłkarze Ronalda Koemana nie zdołali się jeszcze otrząsnąć po decyzji arbitra, a już przegrywali 0:1. W 3. minucie na uderzenie z dystansu zdecydował się Philippe Coutinho, który przymierzył idealnie i piłka wpadła prosto w okienko bramki Frasera Forstera.
Święci chcieli jak najszybciej odrobić straty i mieli ku temu kilka niezłych okazji. Cóż jednak z tego, jeśli na całej linii szwankowała skuteczność, ewentualnie dobrze bronił Simon Mignolet.
Nie chcieli strzelać gospodarze, to kolejnego gola dołożyli goście z Liverpoolu. Na nieco ponad kwadrans przed końcem spotkania prowadzenie The Reds podwyższył Raheem Sterling i było już jasne, że trzy punkty trafią do Miasta Beatlesów.
Tak się stało. Liverpool pewnego prowadzenia z rąk już nie wypuścił i dał jasny sygnał, że cały czas liczy się w walce o czołową czwórkę.
Cole Palmer opuści Chelsea? Liam Rosenior stawia sprawę jasno
W ostatnim czasie w brytyjskich mediach pojawiło się sporo plotek łączących Cole’a Palmera z odejściem z Chelsea. Liam Rosenior, szkoleniowiec The Blues, przed dzisiejszym meczem Ligi Mistrzów z Napoli skomentował te doniesienia.