Liverpool wygrał z Crystal Palace 2:0 w meczu, kończącym drugą kolejkę angielskiej Premier League. Gole na wagę trzech punktów zdobyli James Milner i Sadio Mane.
fot. Łukasz Skwiot
W meczu tych dwóch drużyn nietrudno było wskazać faworyta. Chociaż obie ekipy bardzo dobrze rozpoczęły spotkanie, to wraz z upływem czasu widać było przewagę The Reds. Nie oznacza to jednak, że Crystal Palace nie miało swoich okazji. Najbliżej strzelenia bramki dla gospodarzy był chyba Andros Townsend, który w 25 minucie posłał piłkę w poprzeczkę bramki Alissona. Aby objąć prowadzenie, Liverpool potrzebował rzutu karnego. W 45 minucie w swoim polu karnym Mohameda Salaha faulował Mamadou Sakho, a do jedenastki podszedł Milner.Wayne Hennessey po chwili rzucił się w niewłaściwy róg i goście objęli prowadzenie.
W drugiej połowie gra gospodarzy wyglądała dużo lepiej. Jedną w lepszych okazji miał Luka Milivojević. Zawodnik Crystal Palace oddał groźne uderzenie z rzutu wolnego, ale na posterunku stał Alisson. Juergen Klopp, widząc problemy The Reds, wprowadził pewne zmiany, które miały przywrócić przyjezdnym panowanie nad meczem. Niedługo tak się stało.
W 75 minucie doszło do sytuacji, która pogrzebała nadzieje gospodarzy na korzystny rezultat. Wychodzącego sam na sam z bramkarzem Salaha sfaulował Aaron Wan-Bissaka. Sędzia nie musiał się zastanawiać – pokazał piłkarzowi Crystal Palace czerwoną kartę. Już w doliczonym czasie gry The Reds zdobyli drugiego gola. Po nieudanym rzucie rożnym gospodarzy poszła kontra, zakończona golem Mane.
Dla Liverpoolu to drugie zwycięstwo w tym sezonie Premier League. W pierwszej kolejce pokonał on West Ham 4:0. Z kolei piłkarze Crystal Palace przed tygodniem wygrali z Fulham 2:0.
Cole Palmer opuści Chelsea? Liam Rosenior stawia sprawę jasno
W ostatnim czasie w brytyjskich mediach pojawiło się sporo plotek łączących Cole’a Palmera z odejściem z Chelsea. Liam Rosenior, szkoleniowiec The Blues, przed dzisiejszym meczem Ligi Mistrzów z Napoli skomentował te doniesienia.