Po bardzo ciekawych sobotnich spotkań w Premier League, także w niedzielę kibice nie powinni narzekać na brak emocji. Dwa mecze i w obu przypadkach papierowych faworytów czekają starcia w delegacjach. Liverpool zagra na wyjeździe z Crystal Palace, natomiast Tottenham zmierzy się z Hull City.
Wszyscy sympatycy zapewne dobrze pamiętają starcie swoich pupili z Crystal Palace z końcówki poprzedniego sezonu. Liverpool miał spotkanie na Selhurst Park pod pełną kontrolą i prowadził do 79. minuty 3:0. Popularne Orły zaliczyły jednak kapitalny finisz i w ciągu zaledwie dziewięciu minut odrobiły straty i niewiele brakowało, by przechyliły szalę na swoją stronę. To właśnie po tym meczu The Reds definitywnie pożegnali się z szansami na tytuł mistrzowski.
Czy w niedzielne popołudnie będziemy świadkami podobnych emocji? Wątpliwe. Liverpool i Crystal Palace grają ostatnio bardzo słabo. Pierwsi nie wygrali w lidze od trzech kolejek, natomiast drudzy od pięciu i raczej ciężko spodziewać się, by ta passa nagle się odmieniła.
Na papierze faworytem jest oczywiście drużyna prowadzona przez Brendana Rodgersa, która stawi się w Londynie poważnie osłabiona. Kolejnej kontuzji doznał bowiem Daniel Sturridge, a problemy ze zdrowiem ma także Mario Balotelli. Co więcej, pod znakiem zapytania stoją występy Jordana Hendersona i Emre Cana.
W drugim niedzielnym meczu, złą passę będą się starali odwrócić piłkarze Tottenhamu. Koguty w czterech ostatnich kolejkach doznały aż trzech porażek i nic dziwnego, że coraz głośniej mówi się o zwolnieniu trenera Mauricio Pochettino. Rywalem Londyńczyków będzie równie słabo spisujące się Hull, które w dziesięciu ostatnich spotkaniach wygrało zaledwie raz.
Niedziela z Premier League:
Crystal Palace – Liverpool FC (14:30) Typ PilkaNożna.pl: 2:3
Hull City – Tottenham Hotspur (17:00) Typ PilkaNożna.pl: 0:1
Cole Palmer opuści Chelsea? Liam Rosenior stawia sprawę jasno
W ostatnim czasie w brytyjskich mediach pojawiło się sporo plotek łączących Cole’a Palmera z odejściem z Chelsea. Liam Rosenior, szkoleniowiec The Blues, przed dzisiejszym meczem Ligi Mistrzów z Napoli skomentował te doniesienia.