– Czuję się bardzo dobrze w tym zespole, jestem pewny siebie. Po prostu, co zrobię, to wychodzi na boisku. Strzeliłem nawet prawą nogą i głową. Wszystko świetnie się układa – mówi o pobycie w warszawskiej Legii Danijel Ljuboja, największa gwiazda polskiej ligi.
– Myślę, że mogę jeszcze grać przez rok lub dwa. Futbol nigdy nie był dla mnie pracą, bardziej pasją. Gdy pewnego dnia obudzę się i nie będę miał ochoty pójść na trening, biegać i dawać z siebie maksimum, to powiem stop. Ale jeszcze nie teraz. Chcę coś po sobie zostawić w Legii. Marzę o zdobyciu mistrzostwa z tym klubem. Kibice czekają na to już siedem lat – mówi Serb.
Na pytanie o to, czy istnieje możliwość przejścia do innego polskiego klubu, Serb odpowiada stanowczo: – Nie mogę sobie wyobrazić występów dla innego klubu. To byłoby bardzo trudne dla kibiców do zaakceptowania, a ja nie chcę ich zawieść. Wiem, że bardzo na mnie liczę i dziękuję im za wielkie wsparcie.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.